wtorek

Przedświątecznie..

Patrzę na swoje mieszkanie.....i nagle widzę ,że ono jest brudne ! Wokół ludzie pucują okna , wymiataja kurze spod lodówek ,wymieniają dywany na nowe ..    inne...  myją nie używane od roku szkło w witrynkach ,zaglądają pod wanny ,porządkują ubrania w zalegające w szafach  i robią tysiące innych rzeczy ,których na codzień nie robiliby.Święta są doskonałą okazją do gruntownych porządków.Tak dwa razy do roku przewraca się mieszkania do góry nogami. A gdyby tak nie było świąt ? To kiedy odbywałoby się generalne sprzątanie?
   To nieprawda ,co napisałam we wstępie ; moje mieszkanie jest czyste ,chociaż nie szaleję ! Ale kiedy tak patrzę i słucham rozmów kobiet zaczynam przyglądać mu się krytycznie. Okna myte niedawno ...ale może wypadałoby....bo sąsiadka właśnie myje ..a jak przyświeci słońce , a ktoś zobaczy małą smugę ...co sobie o mnie pomyśli?
Dywany systematycznie odkurzane ....ale może zamówić faceta ze sprzętem   z ogłoszenia .... było w        skrzynce.Przyjedzie i  dywany rozbłysną kolorami Orientu? 
A może kupić nowe rolety do kuchni ..te niebieskie już trochę wyblakły , u innych na pewno są nowe...
Moje mieszkanie jest bardzo  słoneczne .Słońce nieubłaganie wydobywa na jaw wszystkie  jego niedoskonałości. I nawet z tymi niedoskonałościami je lubię. To nie muzeum.Nie każę moim gościom zdejmować butów w przedpokoju , nie przeglądam się w parkiecie jak w lustrze. Odrobina kurzu na wysokiej kuchennej półce jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Nie ,nie dam się zwariować!

Kolejne szaleństwo to paczki dla biednych.Oni są przecież cały rok ,ale teraz o tym sie mówi ,pisze , wzrusza ludzi dobrej i niedobrej woli. Akcja Szlachetnej Paczki  piękna .Jak patrzyłam na statystyki to ilość darczyńców jest ogromna .I wolontariuszy . Mamy dobre serca i chcę wierzyć ,ze nie tylko z okazji świąt.

I jeszcze ,jak zwykle , mała migawka z Krakowa. Stały sobie w wielu miejscach piękne anioły rozbłyskujące tysiącem światełek od zmroku. Piękne ,duże , białe każdy z nich grał na jakimś instrumencie. I nagle wiele z nich zniknęło.I pojawiły się smoki.Kolorowe ,skrzydlate  wcale nie grożne.Ładne.I wielkie bańki ,czerwone , zielone .W innych kolorach nie widziałam ,te znajdują się na mojej codziennej trasie. Mosty i drzewa lśnią od lampek , cudnie jest i kolorowo.
W galeriach  promocje ,tłumy ludzi kupujących jak leci ..bo dla cioci Zosi ,wujka Stacha ,babci też  by się coś przydało ,a maleńkiej Kasi? A jeszcze dla kuzyna z Anglii i kuzynki z Patagonii .
Szaleństwo .Kolejne. I temu ulegnę i też sobie coś kupię. Pewnie perfumy ,bo lubię.
                      Tylko w tym wielkim pandemonium sprzątania ,gotowania ,pieczenia i kupowania nie zapomnijmy dlaczego to wszystko!

10 komentarzy:

  1. ja tez przybieram sie do swiatecznych porzadkow ,ale ostatnio zakradl sie do mnie maly niechciej,moze to pogoda za oknem ...
    pozdrawiam cieplo ulka

    OdpowiedzUsuń
  2. Eeetam Livio, bez przesady, my kobiety zawsze szukamy sobie roboty, zwlaszcza przed swietamy widzimy wszystko jak przez lupe. Nie dajmy sie zwariowac! :)))
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od jakiegoś czasu - wszystko, co związane ze Świętami przeorientowałam... Nie szaleję ze sprzątaniem - robię to na bieżącą, więc z tego powodu nie jestem zmęczona; zamiast własnych wyrobów - zamawiam w wybranych sklepach; prezenty kupuję z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem; gości dobieram w taki sposób, żeby czuć się swobodnie... Staram się poświęcić czas na kontemplowanie, a nie na bieganie (!)
    Samych Radości z Rodzinnego Spotkania!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż...
    mnie to już omija... dziś nie ma już siły i chęci
    poza tym, że te dni pozostaną takie same, zwykłe
    bo to przecież zabawa dla dzieci
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  5. czas milosci powiadasz...hm,dziwna ta moja milosc na odleglosc , widzimy sie tylko w soboty i w niedziele ,ale zawsze to milosc...

    i ja sercem dziekuje Tobie Livio za wszystkie mile slowa pod moim adresem,odwiedzanie Twojej strony jest dla mnie bardzo milym przezyciem...

    trzymaj sie cieplo
    pozdrawiam pieknie ulka

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz sporo racji co do sprzątania w mieszkaniach. Ważne jest takie w miarę regularne odkurzanie, mycie podłogi na mokro itp. Bo niektórzy porządki przed Świętami teraz czy Wielkanocą traktują jako możliwość, a nawet konieczność wielkich zmian w mieszkaniu. Twoje ostatnie zdanie notki jest bardzo ważne, bowiem otoczenie wmawia nam, że bez pewnych ,,atrybutów", przedmiotów Święta nie będą w pełni ważne. Sprzątanie, zakupy, przygotowania- Tak, ale w rozsądnej formie.

    W stolicy są pewne miejsca, gdzie lampek jest dużo, ulice, skwery, place, centra handlowe. Ale są też takie lokalizacje, gdzie nie czuć nadchodzących dni. Poza tym brak śniegu na obecną chwilę też robi swoje.

    A zapraszam serdecznie, mam nadzieję, że będzie u mnie w te Święta tak jak piszesz, wyjątkowo, w otoczeniu Rodziny i kultury.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. moje mieszkanie jest jedną wielką niedoskonałością :D właśnie zerkam na kanapę, która ma dla kota zastosowanie drapaka :) a co tam!

    ze sprzątaniem też nie przesadzam, ale nie powiem... czasami dostaję "speeda" i potrafię wypucować mieszkanie błyskawicznie, ale święta nigdy nie były specjalną do tego okazją.

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy19:08

    Ja jestem zawsze odporna na wszelkiego rodzaju świąteczne porządki

    OdpowiedzUsuń
  9. masz racje Livio bylo...
    dziekuje za odwiedziny...
    trzymaj sie cieplo ulka

    OdpowiedzUsuń
  10. ... bo wypada, dlatego ... no i zdrowiej ... miejmy świadomość nadchodzących DNI ... no, ale znowu nie przesadzajmy ... wprawdzie pogoda sprzyja ... jednak zróbmy więcej dla ducha ... wtedy i ciało będzie kontent ... Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, Do Siego 2016 r. życzę ... pozdrawiam ... :)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga