środa

Przyjaciele

Przyjaciel to ktoś,kto choć na chwilę umie oderwać wzrok od siebie samego,aby spojrzeć na mnie.Uważnie,życzliwie,łagodnie.
Przyjaciel to człowiek,do którego dzwonię po wielu miesiącach milczenia,a on nie pyta:dlaczego się nie odzywałaś, tylko mówi: cieszę się, że właśnie dziś słyszę twój głos.
Niby nieważne , ale jaka różnica.
Nie ma rzeczy bardziej oczywistej niż przyjażń , dopóki trwa.
Nie ma rzeczy bardziej tajemniczej niż przyjazń.Co zbliża ludzi do siebie, co sprawia ,że odczuwamy wzajemną sympatię, zaczynamy się rozumieć ,zostajemy przyjaciółmi?
Co jest najważniejsze w przyjażni?
Moi przyjaciele otwierają przede mną drzwi swojego domu ,kiedy zapukam ,ale nigdy nie usiłują mnie w nim zatrzymać.

6 komentarzy:

  1. Mógłbym o przyjaźni godzinami, nawet swego czasu przymierzałem się do eseju na ten temat. Bo naprawdę jest o czym pisać. Prawdziwych mam tylko dwoje i taki staram się też być dla nich. Zawsze są, gdy trzeba i tylko jakiś kataklizm mógłby temu zagrozić. Wymieniłaś ledwie dwa elementy, ja, by nie odbierać innym możliwości, dodam tylko jeden. Życzliwa ale nie nachalna, do niczego niezobowiązująca krytyka naszych własnych poczynań czy pomysłów. Przyjaciel się nie pogniewa, jeśli się do niej nie zastosujesz i nigdy nie powie: a nie mówiłem! Ale najbardziej uwielbiam te rzadkie chwile niekończących się rozmów nawet o sprawach intymnych.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ,to dopiero wierzchołek góry lodowej.

      Usuń
  2. Wiem na pewno, że zawsze zdarzały mi się przyjaciółki zazdrosne o mnie. Bywało, że czekałam, aż im to przejdzie! Do dziś mam przyjaciółki, które każą mi wybierać. Nie tolerują się, a kiedyś były bardzo blisko. Teraz ja jestem między nimi zawieszona! Jest mi z tym ciężko.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. ciężko o dobrego przyjaciela, tak jak ciężko o "drugą połówkę" do życia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Daglezja00:16

    Przyjaciół się nie szuka, nie wybiera...oni po prostu sami się znajdują. To jakby jakiś magnes, czy odbicie własnej duszy.(mówię o przyjaźni przez wielkie "P"), a to nie jest koleżeństwo , kumplostwo czy podobne zainteresowania. Przyjaciele mogą mieć bardzo różne zdania w wielu kwestiach, a mimo to cenić w drugiej osobie tę inność, akceptować ją i szanować.
    Myślę,że wybranie sobie przyjaciela bo...jest ważny, mądry czy bogaty.. to samolubstwo.
    Serdeczności zostawiam .:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnie zdanie Twojej notki uważam za celne. Bowiem w przyjaźni właśnie o to chodzi, by nasze światy się stykały, przeplatały, ale nie dominowały się nawzajem czy eliminowały nawet w jakimś zakresie.

    Dałem radę ze wszystkim, choć ostatnie tygodnie nie należały do łatwych. Teraz 4 lipca mam obronę, a potem wyjazd krótki na działkę do rodziny.

    Mam nadzieję, że mimo swoich problemów patrzysz w przyszłość z tą istotną iskrą dotyczącą jutra.

    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga