Czytam kulinarne i ogródkowe.Ogródka nie mam ,ale kulinarne są świetne.Ostatnio zrobiłam ciasto ,wprawdzie bez pieczenia ,ale zawsze to maly sukces ,że coś mi się chce robić.
Pisałam kiedyś ,ze lubię skandynawskie kryminały ,bo mają swoisty klimat.Weryfikacja - lubię tylko niektóre.Wczoraj przekartkowałam taki przed którym ostrzegam. Lena Oskarsson Czarne tango. Obrzydliwa ,wynaturzona ksiażka.
W czerwcu odbędzie się w Krakowie Festiwal Muzyki Filmowej.Przymierzam się choć na jeden koncert.
Pogoda mnie dobija .Maj ,maj równy listopadowi.Tylko kwietny.
Dobry wybór...nie czytamy dołujących blogów. Po co? Maj już się zabarwił, ocieplił, uśmiechnął. Ja wróciłam do Dostojewskiego, Tołstoja i ...Kraszewskiego.:-)Tyle tu wspaniałości, przemyśleń i...uczuć. Był czas kryminałów, minął.:-)Pozdrawiam ciepłym już MAJEM.
OdpowiedzUsuńhttps://www.youtube.com/watch?v=BNzgbmc5Sc4
Liiviio, z tymi blogami...nie chciałabym być źle zrozumiana. Bywa czas, kiedy musimy stać się bezwzględnymi egoistkami, czytać wybiórczo literaturę , ale i blogi, ale i przyjaciół dobrać tak, by wnosili do naszego dnia optymizm. Tak trzeba, aby kiedyś komuś pomóc, ale trzeba samemu być silnym.
UsuńPięknego dnia życzę.:-)
Rozumiem ,co masz na myśli.Blogi czytałam..no nie mogę tak jednoznacznie określić ,dlaczego.Z ciekawości ,żalu ,współczucia ,dręczenia się.Czytałam też komentarze.W powodzi szczerych i empatycznych ,ciepłych ,serdecznych znalazły się jadowite ,dotyczące rzekomego wyłudzania pieniędzy przez chore i życzenia szybkiej śmierci.Jakim człowiekiem trzeba być!!
UsuńJakim czlowiekiem trzeba byc?
UsuńTez szukam na to odpowiedzi. Sa ludzie i ludziska, a nawet taborety.
A Tobie potrzeba teraz radosci, chocby tych malych jak ciasto bez pieczenia. I wiele optymizmu:***
Pan Rieu zadziwia mnie, bo porywa ludzi grając na skrzypcach tak, jakby był gwiazdą pop. Widziałem parę programów z nim w roli głównej, pół na pół wywiadu i występów. Poza tym wydaje mi się, że na Zachodzie ludzie potrafią się bawić, nie wstydzą się tańczyć, śmiać się itp. Do tego organizatorzy dbają o oprawę, by z jednej strony taki występ był kameralny, z drugiej dostępny dla wielu osób, z różnymi gustami muzycznymi.
OdpowiedzUsuńPewnie, że nawet takie ciasto bez pieczenia to sukces. Ja siedzę teraz w oparach unoszących się z piekarnika, gdzie piecze się ciasto drożdżowe. Nawet jak tylko rosło zapach był nieziemski.
Podtrzymuję w takim razie swoje zdanie, że nie lubię kryminałów ze Skandynawii. A na poważnie dzięki za ostrzeżenie, bo przynajmniej wiem od czego nie zaczynać ewentualnej przygody z tą literaturą.
Ja planuję 19 maja wyjście na koncert niejakiego Pablopavo. Kręci mnie to co ten gość wymyśla w swoich piosenkach, nieco nostalgii, smutku, ale też krople radości i opowieść o Warszawie.
U mnie pogoda zmienna, dziś niby ciepło, ale szału nie ma jakiegoś. Maj do bani raczej. Może koniec lepszy będzie?
Pozdrawiam serdecznie i zostawiam buziaka. :-*
Tak trudno jest spotkać w życiu ludzi, z którymi nadawałoby się na tych samych falach. A ponieważ z natury jestem pesymistką, to poszukuję [w realu i w sieci] osób radosnych, zadowolonych i z poczuciem humoru; z nadzieją, że mnie tym zarażą.
OdpowiedzUsuńKulinarnych blogów nie szukam. Już na wszystkich stacjach tv tymi programami nas przytłamszają, a przecież od samego patrzenia ślinka cienkie, więc to nic innego jak kuszenie, zwłaszcza gdy człowiek musi się odchudzać. Jednak Ty sobie umilaj swe życie, jak Ci to pasuje.
U mnie huśtawka nastrojów, gdyż nie da się przejść przez życie bezproblemowo. Może jutro będzie lepiej...
Witaj, Livio!
OdpowiedzUsuńWeszłam do Ciebie przez blog Daglezji
(ostatnio mam trudności z wyszukiwaniem adresów...)
Zauważyłam w Twoich wpisach dużą dawkę nowej energii
- to dobry znak. Trzymaj tak dalej - selekcjonuj
bodźce zewnętrzne stosownie do swoich potrzeb,
nie zatrzymuj się na tym co dezorganizuje i wprowadza niepokój.
A teraz osobiste wyznanie. Od kilku miesięcy na czczo
piję olej z czarnuszki egipskiej i olej z pestek
gorzkich moreli (na zmianę). W moim przypadku
samopoczucie poprawiło się niesamowicie.
Ze zdrowiem jest różnie - nikt nie przewidzi wszystkiego, nie udaje się też wszystkiemu przeciwdziałać - ale kiedy już choroba dopadnie, każdy powinien stawiać jej opór, jak mu serce podpowiada (oczywiście ufając w moc specjalistycznych
zabiegów i wierząc w moc własną).
Życzę Ci wytrwałości w dążeniu do całkowitego wyzdrowienia
i wielu radości w kolejnych latach, a masz ich jeszcze wiele
przed sobą - bądź dobrej myśli - czekają na Ciebie przyszli wnukowie, programuj życie w perspektywie odległej - tak trzeba, to przynosi równowagę, wnosi do życia potencjał na dalsze trwanie i w konsekwencji na dalszy rozwój. Tego Ci życzę z całego serca!!!
Dobrego czasu dla Ciebie i Twojej Rodziny!
Do ninelnsg5
UsuńDzięki ,ze mnie tu odnalazłaś.Już kilkakrotnie zagladałam wcześniej do Ciebie ,ale wejście jest utrudnione.
Dziękuję za słowa otuchy,bardzo mi one teraz są potrzebne.
Nie stosowałam tych "napitków" które polecasz ,spróbuję ,chyba w zielarskich sklepach można je dostać.
Serdecznie pozdrawiam.
Już, droga Livio idzie wiosna, co tam, biegnie!!! Jest cieplutko, słonecznie, i żyć, i jeść się chce!
OdpowiedzUsuńBuszowanie po blogach musi być przyjemnością, a nie katuszą! Też lubię blogi kulinarne, uczą wiele i radzą jak zdrowo jeść.
Od kilku dni mam działkę, ale daleko, będę z niej korzystać za rok. Jeszcze jej nie widziałam. Kiedyś o tym opowiem.
Ściskam i pozdrawiam serdecznie.
To świetnie Livio! I tak trzymaj:) Pozdrawiam z ciepłej i słonecznej Malty!
OdpowiedzUsuńPowtorze za Amasja: TAK TRZYMAJ Livio! :)
OdpowiedzUsuńBardzo mocno przytulam i gratuluje
dobrych wyborow :)
Jakie to ciasto ?
OdpowiedzUsuńNie przestawaj do mnie zaglądać :)
Przytulam .
To w takim razie eleganckie wieści przynosisz. Bardzo to ważne jest moim zdaniem.
OdpowiedzUsuńZnam to, kiedy miałem wizytę w styczniu w Instytucie Onkologicznym to miałem zapisane na kartce, że mam być między 11 i 13. A wszedłem do gabinetu dopiero o 16. Ale trzeba zacisnąć zęby i przetrwać to, a efekt w postaci dobrych wyników jakby wszystko przykrywa co niezbyt dobrze działa.
Proszę bardzo. Muszę powiedzieć, że przez ten czas co wymieniamy się komentarzami zdążyłem Cię polubić. Stąd taki stosunek do Ciebie i pozytywne myśli skierowane na Twoją osobę. :)
Pozdrawiam! :-*