poniedziałek

Kto lubi Kiepskich?

Ja.
Przeczytałam dzisiaj w naszej szanownej interii wypowiedzi rożnych osób na temat tego serialu.Opinie są różne ,od tych najbardziej negatywnie skrajnych do pochwalnych.
Nie oglądam seriali z różnych powodów.Kiedyś,dawno temu podobał mi się Na dobre i na złe. Ale przestał. Natomiast niezmiennie podobają mi się Kiepscy. To jest groteska na miarę Gombrowicza. I wszyscy grający wpisują się doskonale w role.To krzywe zwierciadło rzeczywistości ale wcale nie patologia.
      Obrazek.
Na poziomie -1 w pewnym krakowskim szpitalu znajdują się gabinety dziennej opieki onkologicznej i sala gdzie pacjentom podaje się chemię.W poczekalni siedzą ludzie chorzy ,bardzo chorzy ,często starzy ,często zdezorientowani gdzie jest ich doktor ,którego i nazwiska nawet nie znają.Często przyjezdni ,umęczeni drogą i chorobą.
Na trzecim piętrze tegoż przybytku mieszczą sie oddzialy szpitalne,po prawej onkologia po lewej psychiatria.Albo odwrotnie ,to nie ma nic do rzeczy.Pacjenci z psychiatrii czasami dostają kilkugodzinne przepustki ,nie są wszak leżący ani nie zagrażają.Teoretycznie.Dwóch właśnie wraca na oddział.Ale nie mogą trafić na swoje piętro.Komletnie pijani zabłądzili na -1.Przeklinają ,zataczają się ,piją.Popychają się ,grożą sobie nawzajem ,mniej pijany kopie drugiego.Czekający pacjenci przerażeni ,ale nie oddalają się bo przecież może minąć ich kolejka do lekarza.Kulą się w sobie ,przysuwają blisko ,jeden do drugiego.
Jeden z intruzów ściąga bluzę ...na razie.Korytarzem przechodzą pielęgniarki ,technicy obsługi ,przemknie lekarz .Nikt nic nie widzi i nie słyszy.W końcu mężczyżni kierują się w stronę wind ..trwa to długo ale w końcu udaje im wyjść.
A przy automacie z napojami zatrzymał się młody chłopak ,wypił colę i skomentował Ale k...jaja.
Czy ja wiem ?

9 komentarzy:

  1. Kiepskich ongiś oglądałam, ale im dłuższy tasiemiec tym mniej ciekawy; podobnie jak Na dobre i złe oraz M jak miłość etc.
    Odwykłam od seriali.
    A pijanych można spotkać w różnych miejscach o różnej porze dnia i nocy. Staram się ich unikać i nie okazywać im zainteresowania;
    pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zupełności zgadzam się z Tobą Aisab(od pierwszego momentu natrafienia na tak oryginalnie brzmiący nick odczytałam go jako imię czytane wspak, cieszę się, że podpis pod komentarzem mi to potwierdził), że zbyt długie seriale i wprowadzanie nowych bohaterów odbiera chęć ich oglądania. Na swoim przykładzie wiem, że los bywa przewrotny, odkąd pamiętam unikałam pijanych, a jak na złość pierwszymi którzy przychodzili mi z pomocą, gdy upadłam byli właśnie oni. Siłą rzeczy reszta przechodniów brała mnie nie za kalekę ale za pijaczkę. Byłam na Twoim blogu, ale ponieważ trafiłam na notkę o tematyce religijnej, to zrezygnowałam z komentarza. Pozdrawiam kobietę, której komentarze na innych blogach są bardzo interesujące.

      Usuń
  2. Polskich seriali juz nie znam, wiec sie nie wypowiem. Owszem o Kiepskich slyszalam i czytalam "tu i owdzie" i pewnie gdybym miala okazje obejrzec to bym polubila.
    Natomiast sytuacja ze szpitala, ktora opisujesz jest przerazajaca glownie przez fakt, ze nikt z pracownikow nie reaguje na takie zachowania.
    Chory czlowiek, mam tu na mysli chorych na raka boi sie nawet podswiadomie wszystkiego. Wyobrazam sobie jak w tej sytuacji siedzacy na poczekalni kurcza sie nie tylko fizycznie ale i wewnetrznie/psychicznie ze strachu. Strach ma przeciez ogromny wplyw na ogolny stan zdrowia chorego a tu serwuje mu sie taki dodatkowy stres. Przykre to, bardzo przykre.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli chodzi o seriale, mam podobnie, jeśli nie dokładnie tak samo :) Kiepskich lubię, Na dobre i na złe... oglądałam dawno, dawno temu...na początku. W tej chwili praktycznie nie oglądam telewizji.
    A przedstawiona przez Ciebie sytuacja, bardzo życiowa , jak wiele tego typu. Aż chce się rzec, że nic mnie już nie dziwi. Ale tego nie powiem. Pozdrawiam serdecznie, Livio.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaaaa właśnie ze sa ! ☺ szyć nie umiem i się nigdy nie nauczę ☺ a próbowałam żeby nie było że 100 razy w życiu . I mecze się i morduje i nic a nic .
    Kiepskich oglądałam -kiedyś - bawili mnie do łez .
    Teraz wzięło mnie na audiobooki .
    Szczególnie z męskim lektorem .
    Lubię jak mi facet czyta do snu :))

    Ściskam mocno. Smok .

    OdpowiedzUsuń
  5. Daglezja18:19

    XXI wiek. Zupełna obojętność względem drugiego człowieka. Nawet obowiązki wykonujemy z 'łaski'. To nie nienawiść jest najgorszym uczuciem, to bierność, nieczułość.
    Ktoś to podsumował, ' śmierć jednej osoby to tragedia, ale kilku to jedynie statystyka.'
    Wraz z postępem cywilizacji, rozwojem techniki, zachodnim wzorcem wychowania, coraz mniej 'człowieka ' w człowieku.
    Telewizji nie oglądam...szkoda mi cennego czasu, ale 'Kiepscy' byli kiedyś taką odskocznią, taką satyrą na rzeczywistość. Jeśli ktoś widział tam tylko chamstwo i prymitywizm, to żal mi go. Poza dostarczaniem rozrywki, rozśmieszeniem , ten serial to znakomity materiał do refleksji.
    Pozdrawiam serdecznie liiviio.:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. a to Polska właśnie i w serialu i w realu...

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię Kiepskich, bo często na co dzień widzę ich wokół siebie!
    Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy21:11

    Przemądrzalscy mówią, że Kiepskich ogląda tylko trzecia liga, sami są trzecią ligą i nie pojmują istoty satyry.Pozdrawiam- hania

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga