czwartek

Takie obrazki ..


12 komentarzy:

  1. tyle mineło lat, a tak bardzo aktualne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam 15stolatką
    Kaczmarskiego piosenki do dziś znam na pamięć
    Mury to nawet na pielgrzymce z bratem Adamem śpiewaliśmy; ))

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy17:53

    Proszę się dokładnie wczytać w drugą część pieśni
    to coś jakby o czasach teraźniejszych ...

    Aż zobaczyli ilu ich, poczuli siłę i czas
    I z pieśnią, że już blisko świt, szli ulicami miast
    Zwalali pomniki i rwali bruk - Ten z nami! Ten przeciw nam!
    Kto sam, ten nasz najgorszy wróg! A śpiewak także był sam

    Patrzył na równy tłumów marsz
    Milczał wsłuchany w kroków huk
    A mury rosły, rosły, rosły
    Łańcuch kołysał się u nóg...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ..
      a mury rosły ,rosły ,rosły
      łańcuch kołysał się u nóg..
      Historia się powtarza ,czasami to dobrze ,czasami żle.

      Usuń
    2. Dlaczego nie potrafimy wyciągać wniosków? Dlaczego nie uczymy sie na bledach? Dlaczego nie umiemy sie porozumieć? Przykre to wszystko...

      Usuń
    3. No właśnie...
      w końcu się pozabijamy albo..,dojedziemy do wniosku, że jesteśmy wspólnotą i powinniśmy się porozumieć...

      Niestety nie widzę po stronie władzy tej chęci, raczej jest wizja własnej, na swoją modłę Polski...

      Usuń
  4. Wtedy chociaż było wiadomo kto przeciw komu...dziś nawet obchody rocznicy podwójne :-(

    OdpowiedzUsuń
  5. Daglezja00:17

    Mówimy tym samym językiem, a porozumieć się nam tak trudno.
    Jak mają nas szanować inne narody, skoro sami siebie nie szanujemy. Smutno.:-(

    OdpowiedzUsuń
  6. Mury nie runęły. Dzisiaj są jeszcze wyższe i potężniejsze niczym cyklopowe. Przykre to... Ściskam Livio:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, to pieśń piękna i wzniosła. Miałam ją nagraną na szpulowym magnetofonie z koncertu w akademiku. Słuchaliśmy z drżeniem serca.
    Myślę, że wiele murów runęło, nawet dosłownie. Zostały te w nas!
    Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pieśń jest aktualna, bo Polacy od zawsze stawiali ściany między sobą i kiedyś i dziś
    To przykre
    zolza73.blogspot.com
    goodmorning73.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Kotełki są 'na stanie kawiarni':) Wpadnij tam kiedyś Livio, fajne miejsce i inne od innych kawiarni:) jeśli oczywiście lubisz koty i nie przeszkadzałaby Ci specyficzna atmosfera bo sierść, kocie zabawki, drapaki itd to stała część wystroju:) no i koty, z którymi można się bawić, a często któryś z nich wskakuje na krzesło obok, a nawet na kolana:) ja czuję się tam jak w domu ale wiesz przecież, że jestem zdeklarowaną kociarą:) i mają tam naprawdę dobre cappuccino i szarlotkę na ciepło. Może ciut zaspokoiłam Twą ciekawość ale najlepiej sprawdzić to osobiście Livio.

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga