sobota

Bo ja patriotyczna jestem

I co się zrobiło teraz z autora tego tekstu!?

19 komentarzy:

  1. Pozwolisz, że nie odpowiem na to pytanie, dziś nie będę się denerwować, głowa mnie boli...

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy13:09

    Autor przeszedł na ciemna stronę Mocy.Chociaż pewnie dla niektórych jest pierwszoligowym patriotą

    OdpowiedzUsuń
  3. teraz wg autora tego tekstu to ja połowa ludzi powinna się wyprowadzić...

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy17:38

    sucz jak mawia rybenka z ulicy hazardowej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. helo niemiły nieznajomy
      uważaj
      oglądaj się za siebie
      zła karma wraca...

      Usuń
  5. Jak dla mnie wartością dodaną tego co autor tekstu stworzył przed przejściem na wiadomą stronę jest to, że wiele spraw jest nadal aktualnych. Podobnie jest z tekstami śp. pana Młynarskiego czy pana Kaczmarskiego. A to co teraz autor czyni można sobie odpuścić.

    Fakt, a zanim ci bohaterowie gdzieś spoczną to w swoim życiu raczej nie odpoczną, mimo zapewne jakiejś tam satysfakcji ze swojej pracy, rodzina czy jakaś niewdzięczna osoba mogą zepsuć jej bardzo życie.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cóż, nie on jeden poszedł, za czym? Trochę szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę kolejny blog z przesłaniem . Głupim ,mądrym. Zależy kto trzyma szale sprawiedliwości.Dla mnie niestrawność ale wszak ja z nizin społecznych jestem.Pietrzak to nie jest moja bajka ale ktoś kto pisze takie teksty i wytrzymał tyle lat obfitych dotacji i grantów artykuły jest choć odrobiny szacunku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. luz... nikt tu nie neguje jego dawnych zasług, sam fakt publikacji jego dawnego utworu chyba już o czymś świadczy, tak?...

      Usuń
  8. Warty jest choć odrobiny szacunku. Tablet zmienił mój tekst ,przepraszam.

    OdpowiedzUsuń
  9. :) Dużo w tym prawdy, można po winie opowiedzieć sporo o sobie, nie zawsze w sposób w jaki chcieliśmy się pokazać. Ale to już dawno stwierdzono, że alkohol rozwiązuje języki.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy23:47

    W pewnym wieku człek może się zagubić. Latka robią swoje.Dlatego bez opieki nie powinien ten pan wychodzić... na scenę zwłaszcza.

    OdpowiedzUsuń
  11. zachowuję szacun do twórczości omawianego artysty w latach do 89 roku... potem wielu satyryków było w niezłej kropce, ale jemu akurat mocno się wtedy porąbało... a teraz już porąbało mu się do reszty i może to faktycznie upływ lat mu nie służy, skoro nie widzi, że wróciło to, z czego się wtedy nabijał...
    ...
    jeszcze jest jeden ananas w tym samym guście, obecnie na państwowej posadce, ale nie będę już kalał tego forum wymienianiem nazwiska...
    ...
    pozdrawiać jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
  12. obys miała racje jeśli chodzi o psychiatryk ze nie będę sama no i wierze ze kiedyś mój syn będzie naprawdę fajnym facetem już jest fajny ale czasem jeszcze dzieciak

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmm jak to się mówi.. przeszedł na ciemną stronę mocy? ^^

    http://stimulate-sense.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz rację, powinno się najpierw odtworzyć ze zniszczonych modeli Gaudiego jego zamysły, a dopiero potem przystąpić do realizacji. A w rzeczywistości dopuszczono kilku co najmniej architektów, którzy z tego co pamiętam z opowieści przewodniczki zrobili każdy swoją część katedry, bez porozumienia z pozostałymi. A nawet jeśli się porozumieli, to nie za bardzo efekt końcowy wyszedł.

    W Polsce też są kościoły, które ciężko jest obejrzeć ze względu na tłumy ludzi. Ale taka już jest ,,uroda" pewnych miejsc.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. To nieco jak z ,,Ulissesem". Ja sięgnąłem i poległem, bo jakieś 900 stron tekstu pochodzącego z jaźni czy nadjaźni autora to dla mnie za trudne zadanie. Z ,,Mistrzem i Małgorzatą" nie wiem jak będzie, choć wcześniej zapoznałem się z krótszymi dziełami Bułhakowa, więc wiem czego się spodziewać.

    Chyba na początku głosowania u Rybki przeczytałem sobie tą krótką notkę o tej Spółdzielni, faktycznie robią bardzo ważną rzecz. Jak dla mnie należy jak najwięcej mówić, pisać i doceniać ludzi, którzy potrafią stworzyć takie miejsce dla drugiego człowieka, który z jakiegoś powodu ma trochę gorzej w życiu.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga