Zabytkowy,piękny kościół św.Katarzyny w Krakowie został zbudowany w stylu gotyckim.Historia jego powstania sięga XIVw ,czasów panowania Kazimierza Wielkiego,który chciał ,by założone przez niego miasto Kazimierz posiadało piękną świątynię.
Przez wieki liczne kataklizmy jak wojny ,pożary ,powodzie ,a nawet dwa trzęsienia ziemi/tak!/ zmieniały wizerunek kościoła.
Główny ołtarz już nie jest gotycki;jest barokowy ,trójkondygnacyjny.W środkowym polu umieszczony jest obraz przedstawiający Mistyczne zaślubiny Katarzyny.Obraz powstał w XVIIw.
Z kościołem św.Katarzyny związany jest kult św.Rity ,najbardziej znanej świętej augustiańskiej./świątynią opiekują się ojcowie augustianie od wieków/
Jej obraz znajduje się w jednej z naw .Każdego 22 dnia miesiąca odprawiane jest nabożeństwo w czasie którego odczytywane są przesłane lub osobiście złożone prośby wiernych ,chorych,opuszczonych ,dotkniętych przez los.A 22maja w dzień imienin św.Rity kościól gromadzi tłumy z całej Polski.Parkują autokary ,przychodzą pielgrzymi.I każdy ofiaruje św.Ricie rożę,koścół w nich tonie.
Tą ,jakże krótką historią ,chciałam przybliżyć miejce ,w którym wysłucham pięknego koncertu w ramach festiwalu Misteria Paschalia.Jedna dobra dusza pożyczyła mi karnet na dwa koncerty.Nie wiem jednak czy zmobilizuję się na dwukrotne wyjście ,ale jeden koncert na pewno.
W tym roku wykonawcami będą artyści z Wielkiej Brtytani ,a zabrzmi muzyka baroku z jego głównym motywem memento mori.I tak ,gwożdziem jednego koncertu jet Mesjasz G.T.Haendla ,a drugiego Lamentacje /nie znam kompozytora/ wykonane na lutniach.W tle obu koncertów muzyka organowa.
Ogromny ,mroczny kościół,posadzki wydeptane nogami pokoleń wiernych,delikatne mżenie monstrancji,ciężar błagań nie mogący już unieść się w powietrzu ,patetyczne tony organów.
Znajdę sobie krzesło z oparciem wyścielonym pluszem ,zamknę oczy ,może łza spod powieki ,może drżenie rąk.Ale i ukojenie ,zasłuchanie.I tak będzie dobrze.
Ps.Aby nie było tak poważnie ,nie pójdę sama i nie wywrócę się gdzieś po drodze.
Gołębie na balkonie próbują zrobić sobie gniazdo ,ale im to udaremniam.
Zadania na szóstkę ,które pisałam ,pani jeszcze nie poprawiła.

Miejsce świetne na koncert, pora znakomita.Życzę wspaniałych wrażeń i wielu wzruszeń.
OdpowiedzUsuńMy byliśmy wczoraj w teatrze na spektaklu Maria Antonina, ślad królowej. Powiem tylko, że wolę klasykę...
Stare kościoły przesiąknięte są historią dawnych pokoleń
OdpowiedzUsuńJak wiesz nie przepadam za kościołami, ale prześlę św. Ricie i Tobie moja najsłoneczniejsze myśli, abyś i Ty znalazła ukojenie w tych kościelnych murach, słuchając koncertu. Uściski.
OdpowiedzUsuńGołębie trudno zniechęcić ale trzymam kciuki
OdpowiedzUsuńI życzę pięknych wrażeń i wzruszenia też. I wygodnego krzesełka:)
Uwielbiam koncerty w kościołach.
OdpowiedzUsuńMożna powiedzieć, że wtedy ... odlatuję...
Koncert w takim miejscu jest mistyczny, warto się zmobilizować, czego Ci życzę, a mury i dźwięki Ci wszystko wynagrodzą.
OdpowiedzUsuńŚciskam :)
Livio
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci zdrowych, rodzinnych Świąt Wielkanocnych i pogody ducha na kolejne dni.
Jak wiele zależy od miejsca. To ono nadaje klimat, pobudza naszą wyobraźnię. Może być wykorzystywane do sterowania człowiekiem, zarówno w dobrym, jak i złym celu.
OdpowiedzUsuńWspaniałych Świąt Wielkanocnych Liiviio, zdrówka, słoneczka i smacznego jajka!