piątek

Do pracy



Pierwszy tydzień pracy za mną.Po prawie dwuipółletniej przerwie na zwolnieniach, urlopie, ulropach bezpłatnych  czekało na mnie 3/4 etatu.A dodatkowo, raz w miesiącu zajęcia w soboty i niedziele dla zaocznych. Wita mnie ten sam zapach kurzu na korytarzach, te same twarze koleżanek i kolegów .Nie ma jednak już mojego Profesora, po ukończeniu 70 lat odszedł na emeryturę.Podobno czasami zagląda do instytutu.
Lata siedzenia w domu zrobiły swoje.Idąc na drugie piętro czuję,że mam kolana i kręgosłup, ale udaję, że jestem sprawna .Obiecuję sobie więcej ćwiczyć, prawda jest taka, że ćwiczyłam tylko od przypadku do przypadku.
Wizyty u lekarzy, leki, suplementy itd.pochłonęły moje oszczędności prawie zupełnie.Dlatego cieszę się, że mogę pracować..
W syczniu obchodziła 80lecie urodzin wspaniała aktorka krakowskich teatrów Anna Polony.Dla niej wyreżyserowano przedstawienie wg powieści Whartona "Spóżnieni kochankowie" Zagrała w nim główną bohaterkę, niewidomą starszą kobietę zakochaną w dużo młodszym malarzu.Krakowski reżyser zamiast młodego malarza wprowadzil starszego, prawie równolatka kobiety. To Jan Peszek.Podobno duet Polony- Peszek jest rewelacyjny.Ale grają rzadko ,w lutym tylko dwa razy, oczywiście biletów już nie ma i w marcu niewiele więcej.Bardzo jednak chcę zobaczyć ten spektakl, przede wszystkim ze względu na Annę Polony, którą bardzo lubię i cenię./A pamiętacię ją w roli Anieli Dulskiej w spektaklu "Z biegiem lat z biegiem dni"?/
Dużo się dzieje w Krakowie, chcialabym choć trochę ogarnąć.

23 komentarze:

  1. Lubię i cenię oboje aktorów!
    Pani Polony dawno nie oglądałam ani w filmie, ani w teatrze.
    Dobrze, że wróciłaś do pracy, oby kondycja pozwoliła Ci wytrwać i cieszyć się z efektów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaję sobie sprawę,że kondycja "sprzed" nie wróci.Ale niech tylko nie będzie gorzej niż jest.

      Usuń
  2. Życzę serdecznie powrotu do formy. Dobrze wiem jakie to trudne...

    Powieść czytałam wiele lat temu. Pozostało mi w głowie kilka "obrazów". Zawsze, gdy czytam coś fascynujacego mą duszę, "malują" mi się bardzo wyraźne, namacalne wręcz obrazy. Później trudno mi zaakceptować n.p. ekranizację danej powieści.
    Tu jednak, Anna Polony, tak! Bardzo "wstrzeliła" się w te moje klimaty. Z pewnością bardzo interesująca sztuka. Zazdroszczę możliwości bywania w TAKICH miejscach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie malujesz to i wyobrażnia pracuje.Mnie też czasami jest trudno pogodzić wyobrażony obraz z filmowym.Najczęściej filmowy nie odpowiada temu co wymyśliłam.
      Ale tu,nie wyobrażam sobie nikogo innego w tej roli, tylko Annę Polony.

      Usuń
  3. To życzę Ci powodzenia w pracy!!!I zdrowia bo ono jest najważniejsze.

    A jeśli chodzi o "Spóźnionych kochanków" wystawionych na tak wspaniałej scenie i granych przez tak wybitnych aktorów to ..... chyba najwyższy czas abym po wielu latach i z powodu tego przedstawienie odwiedziła Kraków.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram z całych sił pomysł przyjazdu do Krakowa!
      Panią Annę widuję czasami jak z siateczką idzie do sklepu.Drobna, elegancka o ciemnych, wnikliwych oczach.Cudowna aktorka.

      Usuń
  4. Rzadko, ale bywam w Krakowie
    Czy latem też są choć trochę otwarte teatry?
    To bym mogła sobie coś zaplanować
    Jeszcze nigdy nie byłam w krakowskim teatrze, A kocham teatr i kiedy tylko mogę idę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rybciu, w czerwcu grają wszystkie teatry, w lipcu niestety przerwa urlopowa.Jakieś tam na pewno grają, ale raczej z tych z repertuarem mlodzieżowym.W sierpnniu zaczynają grać pozostałe ,ale też nie wzystkie.Mogę się zorientować.
      Jeżeli teatr ma być ważnym celem przyjazdu to te najlepsze.Teatr Stary/3 sceny/ Teatr im.J.Slowackiego /3 sceny/ i Teatr STU.
      To przypłyń!

      Usuń
    2. TO MUSZĘ POCZEKAĆ AŻ ROK SZKOLNY NIE BEDZIE MI WYZNACZAL GRANIC URLOPOWYCH

      Usuń
  5. Cieszy mnie liiviio,ze pracujesz. Rozumiem,że kasa jest ważna, ale praca czyni nas pewniejszymi siebie, potrzebnymi, a to jest ważne.
    Książkę czytałam trzy razy:-) To wspaniale, ze Anna Polony gra, i że gra tę postać, to wspaniała aktorka. Pozdrawiam i życzę sukcesów w pracy.:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Daglezjo! Masz rację, praca daje satysfakcję i pewność siebie.
      Mnie książka nie zachwyciła, wolę wojenne powieći Whartona, ale chcę zobaczyć jak poradzila sobie z tą trudną rolą Polony.

      Usuń
  6. Po dluzszej przerwie powrot do pracy ma prawo byc trudniejszy, najwazniejsze ze juz minal pierwszy tydzien.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powoli oswajam się z rzeczami dawno mi znanymi.Nie jest żle!

      Usuń
  7. Niech powrót do pracy da Ci mnóstwo satysfakcji!

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak się cieszę, że wróciłaś do pracy! Myślę Livio, że to bardzo dobrze Ci zrobi, bycie wśród ludzi, nowe wyzwania:-)
    Kraków...życie tutaj ma swoje zalety i wady. Zaletą jest to co napisałaś- że dużo się tu dzieje i każdy może wybrać coś dla siebie. W minioną niedzielę np. w Ogrodzie Botanicznym była prelekcja o przyrodzie Madery. Niestety nie udało mi się namówić Ciccino...:-(
    Ściskam i życzę powodzenia w pracy i zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powrót do pracy to dobra decyzja.Nie moglam już dłużej przeciągać struny.Nie jestem domatorką i przymusowe siedzenie w domu, rozmyślanie i depresja wtrąciły mnie w czarną dziurę.Nadal biorę leki, ale jest już bez porownania lepiej.
      W pracy mam do czynienia z mlodymi ludżmi i oni zarażją swoim optymizmem.
      Uściski!

      Usuń
  9. Po sobie i swoim stażu widzę, że najważniejsze są początki. I do tego najtrudniejsze, bo albo wszystko poznaje się na nowo, ewentualnie wraca do znanego środowiska, które jednak w jakiś sposób się zmieniło.

    Mam nadzieję, że napiszesz za jakiś czas coś więcej w kontekście pracy swojej.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, napiszę o pracy, myślę o tym.

      Usuń
  10. Bardzo się cieszę z Twojego powrotu do pracy. W miarę upływu czasu i bez szczególnego ćwiczenia, siły zaczną powracać. Uwielbiam Anne Polony. Wszystkiego co najpiękniejsze życzę Ci na cały rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko, dzięki za komentarz.Myślę o Tobie, napiszę na priv.

      Usuń
  11. Powroty bywają trudne, ważne, że możliwe i dają to czego potrzeba.
    Annę Polony bardzo lubię, widziałam ją na scenie, ale dość dawno temu, serial oczywiście pamiętam, była świetna.
    Książki nie czytałam, bo zaczęłam znajomość z Whartonem dość niefortunnie i potem już nie miałam ochoty.
    Dzieje się sporo, tylko czas potrzebny i niestety zasobny portfel.

    OdpowiedzUsuń
  12. Do tej pory nie wierzylam co mowią na temat położenia tego właśnie budynku.Zbudowano go na miejscu średniowiecznego cmentarza przykościelnego i kiedy wieje wiatr, przynosi on jakieś trując miazmaty, ktore wplywają na samopoczucie.
    Czasami się zdarza upolować jakieś ulgowe bilety, ale ogólnie tanio nie jest.Z moich obserwacji wynika,że najtańsze są cotygodniowe koncerty symfoniczne w filharmonii.

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga