poniedziałek

23.Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethowena


Uroczyste rozpoczęcie 23 już Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethowena  w Krakowie miało miejsce w auli Biblioteki Jagiellońskiej.Patronat honorowy pełnił Uniwersytet Jagielloński.Powstałe w 2004 roku Stowarzyszenie im.Ludwiga van Beethowena  na czele ktorego stoi Elżbieta Penderecka  uroczyście otworzyło Festiwal; tegoroczny nosi tytuł:
Beethowen i pieśń romantycczna.
Wystawa manuskryptów muzycznych

Honorowymi gośćmi i jednocześnie współtwórcami Festiwalu byli Krzysztof Penderecki i Elżbieta Penderecka.
Uroczystego powitania i otwarcia wystawy dokonał dyrektor Biblioteki i rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Beethowen znany jest przede wszystkim ze swoich wielkich dzieł instrumentalnych - symfonii, sonat czy kwartetów smyczkowych. Ale był również twórcą wielkiej pieśni romantycznej, tej ,w której warstwa muzyczna jest tak samo ważna jak treść poetyckiego pierwowzoru. Kompozytor jako twórca pieśni stanął na równi z poetą, zdarza się, że znamy kompozytora, a nie wiemy kto jest autorem słów.Tym , kim byl Beethowen dla Niemiec, tym dla Polski Stanislaw Moniuszko. Chyba wszyscy znamy jego pieśń U prząśniczki siedzą jak anioł dzieweczki
                             przędą sobie przędą jedwabne niteczki...
a czy znamy autora?
        W ramach wystawy zostały zaprezentowane rękopisy i druki najważniejszych kompozytorów pieśni, zarówno niemieckiej jak i polskiej: od Beethowena, Schuberta, Schumana i Brahmsa , przez Moniuszkę, Szymanowskiego i Pendereckiego..Pochodziły one ze zbiorów Biblioteki Jagiellońskiej , Biblioteki Państwowej w Berlinie i zbiorów prywatnych.
        Ploteczki:
Pani Elżbieta Penderecka ubrana była w granatowy kostiumik, na szyi kolorowa apaszka, mistrz Penderecki jak zwykle dostojnie i elegancko, Jego Magnificencja Rektor UJ na popielato.
I chociaż cała uroczystość rozpoczęła się o 12 w południe, podano białe i czerwone wino oraz soki, które pod czujnym okiem pedagogów sączyli zaproszeni uczniowie ze Szkoły Muzycznej.
      Oszołomy palą książki, w bananach kokaina, przepychanka do Brukseli w toku, a my tu sobie piosenki - o kotku, Zosi, polnej rożyczce czy słoneczku zaglądającym pod jaśkową strzechę.
Czas wyrwany gorzkiej rzeczywistości, słoneczny, wioseny, lekki.

18 komentarzy:

  1. Uczta dla duszy, przylaczylabym sie, gdybym tylko mogla.
    Co do ostatnich wydarzen, to brak mi slow... dokad zmierzamy???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostałam zaproszenie od koleżanki pracującej w Bibliotece Jagiellońskiej.

      Usuń
  2. I tak trzymać. Kultura, sztuka i nadchodząca wiosna są najważniejsze...
    A o reszcie lepiej nie myśleć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Otwarcie Festiwalu, pierwszy dzien, musi byc wyjatkowo uroczyste, piekne przezycie mialas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się odnajdować w życiu piękno, a sztuka mi w tym pomaga.
      Wystarczyło jednak wyjsć po koncercie na rozkopane ulice, utknąć razem z autobusem w korku , a zamiast uniesienia pojawia się zdenerwowanie i złóść.

      Usuń
  4. Powiało wyższą kulturą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką wyższą to rzadko wieje;dostaam zaproszenie od koleżanki związanej z Jagiellonką.

      Usuń
  5. Wielki świat wiosenną porą nastraja romantycznie, dobrze, że choć niektórzy mogą bujać w obłokach:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z obłoków na ziemię krótka droga, wiem bo już kilkakrotnie spadałam

      Usuń
  6. Anonimowy20:17

    Gorzka rzeczywistość potrzebuje chwil normalności

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie opowiadasz o wielkim świecie!
    Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa.
      Długo Cię nie było na blogu;cieszę się,że już jesteś radosna wiosennie.

      Usuń
  8. Kiedyś się o festiwalu więcej mówiło, teraz jakoś umyka. Miałam raz przyjemność uczestniczyć w koncercie mistrza Pendereckiego, kiedy osobiście dyrygował wykonaniem swojego utworu. Sceneria była niezwykła bo to było studio nagrań w Alwerni.
    Pięknie piszesz o takich wydarzeniach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mistrz Penderecki ciągle młody.
    Na maturze pytaja ucznia.
    Jakich znasz polskich kompozytorów?
    ...Szopen..pan Derecki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest do Ewy,

      Usuń
    2. Z humoru zeszytów szkolnych: w Inwokacji jest o panu Tentylko...
      A poważnie to jak u Malewskiej "Przemija postać świata"

      Usuń

Archiwum bloga