środa

Oko widziało, ucho słyszało.

Sezon teatralnyw pełni, wszyscy grają gdzie mogą z kim mogą i na czym mogą.Promocje, gratisy oraz ciężka kasa, niestety, Ale widownie pełne, szczytny cel uświęca środki.
W teatrze STU, za stówę, Wariacje Tischnerowski czyli kabaret filozoficzny. Nie lubię, jak ktoś z filozofii robi podśmiechujki, chociaż ze zwrotami : nie filozofuj, chłopski filozof, ...to nie filozofia, filozofia dla ubogich , jestem wręcz zaprzyjażniona. Czasami zdarzy się dyskretne przewrócenie oczmami, a już bardzo rzadko popukanie w czoło, ze niby poprawianie wlosów.
  Ksiądz profesor Tischner, góral z rodu i filozof z wykształcenia i zamiłowania, w swojej książce Historia filozofii po góralsku w humorystyczny sposób przedstawił pojmowanie i interpretowanie odwiecznych prawd moralnych; , honoru, cywilnej odwagi, wierności ludziom i sprawom. A interpretacja góralska była różna...
Co robią górale tak na codzień? Jedzą, piją, wypasają,ciosają,schodzą na jarmarki,piją, biją, tańczą krzesanego i bają..Chodzą do kościoła, księdza w rekę całują.Kochają. Jak kawaler to co noc może być inna, jak żonaty to ta jedna i gorzalka na otarcie łez. Zdrada jest niehonorowa.
Ród góralski w przedstawieniu reprezentują trzej mężczyżni, młody średni i stary oraz dwie kobiety jedna młoda po czterdziestce,druga, kilkunastoletnia górska sarenka z zasadami. Dialogi iskrzące się dowcipem przeplatane przyśpiewkami i muzyką z tuby...na wirsycku, na tem równem, zabił baca bacę gównem . I taniec z przytupem, hułubcami .Mlody tańczy rewelacyjnie, średni po mistrzowsku, stary to Jerzy Trela ,on nawet jak siedzi to tańczy Skrzypią nowozakupione w Sukiennicach, na użytek spektaklu, kierpce. Zjadliwie żółte, psują efekt góralskiego stroju. Chyba, ze to zamierzony pomysł  reżysera Krzysztofa Jasińskiego.
Rozmowom i przyśpiewkom przysłuchuje się ksiądz profesor Tischner, z życzliwością, dobrym uśmiechem i sympatią. Coś tam dorzuci do rozmowy, coś podsumuje, zażartuje. Jest swój i hardy góral bez przymusu zegnie kark do jego ręki, chociaż ksiądz nie życzy i nie chce.
Najpierw jestem człowiekiem, potem filozofem, potem dlugo, długo nic, a dopiero potem księdzem-zwykł mówić.
Dwie godziny pełne dobrego humoru,wspaniałej gry aktorów i tematów do przemyśleń.

          Ile wynosi pierwiastek z minus jeden? Kto wie?
Na to pytanie starał się odpowiedzieć Marian Hemar w swojej sztuce Pierwiastek z minus jeden.
Hemara wiązałam zazwyczaj z jego nostalgicznymi i zabawnym piosenkami, ze Lwowem , tęsknotą i łezką w oku.A tu inaczej. Bo pierwiastek z minus jeden nie ostnieje. Skoro nie istnieje to go nie ma. Bo wg Hemara pierwiastek z munus jeden to ...diabeł. On też nie istnieje. Diabła nie ma, nikt go nie widział ale przecież my go znamy! Znamy jego imiona , to Lucyfer, Belzebub, Zły, Szatan, Woland  i cały korowód innych.
Znamy historię podpisania paktu o sprzedaż duszy. Znamy ludzi, którzy sprzedali swoje dusze w zamian za ... a to już różnie , za miłość, pieniądze, szczeście, władzę. Bohater Pierwiastka  sprzedał duszę za ukrycie faktu o sprzeniewierzeniu powierzonych mu pieniędzy. A diabeł przyszedł do niego w ciele drobnego pijaczyny. I miał już cały rząd dusz w kieszeni.
Ten spektakl wystawił Teatr Stary, przesłanie sztuki stare jak świat i ciągle aktualne. Aktorsko, jak zwykle, znakomite.



7 komentarzy:

  1. Świetnie opisujesz wrażenia z obejrzanych spektakli.

    OdpowiedzUsuń
  2. ZA GODZINĘ DOWIEMY SIĘ CZY MAMY NOBLA Z LITERATURY!
    STAWIAM NA TOKARCZUK!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamy!! Bardzo mnie to cieszy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio szukałam czegoś w okolicy, ale albo pora zbyt późna, albo nie ten repertuar. Cóż, minusy zamieszkiwania w małym mieście, z jednej strony spokojnie, z drugiej wszędzie daleko, a rano do pracy...mam nadzieję, że na emeryturze bilety nie będą dla nas zbyt drogie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Czuję się, jakbym była w teatrze!!! Barwne opisy chwilowo muszą mi wystarczyć.
    Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ubawiłaś mnie Tischnerem, a zasmuciłaś diabłem. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwiastek z minus jeden to liczba zespolona, już nie pamiętam jak podawana, I ? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga