Nowy Targ,lata pięćdziesiąte.Przy ulicy św.Anny stoi dom rodziny Bocheńskich składającej się z dwóch braci i ich matki. Starszy syn,Kazimierz,ożenił się i wyprowadził z rodzinnego domu, pozostał na ojcowiżnie młodszy syn,Mieczysław i jego matka. Gospodarstwo podupadało,z Mieczysława nie był dobry gospodarz, całe dnie spędzał w mieszczącym się w sąsiednim budynku szynku.Konie rzadko wychodziły na łąkę, ryczały niedojone na czas krowy.
Po śmierci matki Bocheńskiej do pomocy w gospodarstwie przychodziła Czesia, żona starszego syna,Kaimierza. Posprzątała w mieszkaniu,wydoiła krowy, nadmiar mleka zabierala ze sobą. Często towarzyszył jej kilkunastoletni chłopak.W czasie, kiedy kobieta byla zajęta pracą,Zbyszek trochę pomagał, trochę strzelał z procy do wróbli, płoszył kury.Nudził się.
Po Nowym Targu poszła wiadomość..Ta Ceśka Bocheńska to Ogniowa....
Ceśka była ładna, ciemne włosy, smagła cera, smukła i zgrabna.Zbyszek był blondynem, po ojcu....
Ceśka Ogniowa Kuraś. Druga żona Ognia, Józefa Kurasia, a Zbyszek to jego syn.Po śmierci Józefa Kurasia w 1947 roku Cesia wyszła zamąż za Kazimierza Bocheńskiego.
Czytam w Pieśni i piosenki Żołnierzy Wyklętych wydanych przez IPN:
Prowadzoną przez "Ognia"walkę z Niemcami o wolną Polskę przypłacili życiem jego najbliżsi.29 czerwca 1943 r, podczas pacyfikacji Waksmundu, Niemcy zamordowali jego ojca, żonę Elżbietę i dwuletniego syna Zbyszka.
Tylko, że Zbigniew Kuraś żyje i w 2018 roku wytoczył państwu polskiemu proces o odszkodowanie w kwocie miliona zlotych za prześladowania jego rodziny przez władze PRL-u.Domaga się też przywrocenia dobrego imienia swojemu ojcu.Proces odbył się w Krakowie i zakończył przegraną dla Zbigniewa Kurasia.
Czy "uśmiercono"Zbigniewa Kurasia, by dodać tragizmu postaci jego ojca?
Postanowilam sobie poszukać odpowiedzi na to pytanie.A historię Cesi opowiedziała mi moja babcia Emilia, dawno temu, kiedy nazwa Żołnierz Wyklęty nie mówiła mi nic.
Wiem jeszcze, że ślub Józefa Kurasia z Cześką odbywał się w nocy, w lesie, przy blasku pochodni.
O tym pisze Wladyslaw Machejek w ksiażce Rano przeszedł huragan.Książki nie czytałam.
Kontrowersyjna postać, o procesie nie wiedziałam, a książkę warto by przeczytać...
OdpowiedzUsuńChyba to kiedyś była lektura, ale może się mylę.
UsuńZe wstydem przyznaje
OdpowiedzUsuńHistoria nie jest moją mocną stroną
A o żołnierzach wyklętych nie wiem właściwie nic...
Jedni uważają ich za bandytów, inni za bohaterów.
UsuńKiedyś osądzi ich historia, ale jeszcze nie dzisiaj.
Książkę czytałam na studiach (chyba) niewiele pamiętam.
OdpowiedzUsuńHistorię tamtych czasów znam bardzo słabo, a manifestacje ryczących osobników czczących Żołnierzy Wyklętych budzą negatywne uczucia.
Historia II wojny bardzo mnie interesuje.
UsuńAle dzisiaj jest tak;co ze wschodu to zło. z zachodu dobro.A przecież tak nie może być.
Historia osądzi...i to jest prawda. My zwykliśmy przechodzić ze skrajności w skrajność. Cieplutkie pozdrawiam:-)
OdpowiedzUsuń