niedziela

Jan i Osiecka

 Zatrzymałam się gdzieś w okolicach Bożego Narodzenia, do wtedy jeszcze jakoś było do przodu, choć powolutku.Dzisiaj to niepotrzebne cofanie,rozpamiętywanie.Zabijam czas porównywaniami .różnych tłumaczeń np.Hamleta. Patrzę jak robił to Paszkowski,Słomczyński, Barańczak.Po co mi to? W zasadzie po nic, tak dla niemyślenia.

Właśnie rozpada się mój dziewiętnastoletni związek.Podobno w dużej mierze przeze mnie.Podobno mogę to jeszcze naprawić gdybym chciała...podobno ..Przez dwa pierwsze tygodnie płakałam.Dzisiaj próbuję rzeczy niemożliwej, czyli zapomnienia. I czekam na trzecią fazę, czyli złość.Ona przyjdzie, zawsze przychodzi.A wtedy potrafię powiedzieć rzeczy straszne,wykrzyczeć ból i złość, stracone zaufanie,czas,wydobyć mało chwalebne zachowania, których, udawałam, że nie widzę.

W mój nastrój doskonale wpasował się serial o Osieckiej.Z jej piosenkami dorastałam,były ze mną w ważnych chwilach i są tak bardzo prawdziwe.Czysta,inteligentna poezja.Kupiłam wydane ostatnio dwa tomy jej ponad dwu tysięcy wierszy i gdzie nie otworzę ,tam  mi się podoba.Finezja i kruchość, przyroda, kobieta i mężczyzna,marzenia,peerolwska rzeczywistość na powiatowych drogach,zmęczeni tramwajowi ludzie i wino wypite za kolegów, których już nie ma.

Przeczytałam już wiele recenzji o serialu/ a przecież to dopiero polowa/ krytycznych, potępiających opinii, wypowiedż Frytki Frykowskiej w obronie pamięci dziadka,wypowiedzi pań i panów,którym nie podoba się uroda aktorek,pytania o Marka Hłaskę/kto to był/ czy o Jerzego Giedrojcia.Wisienką na torcie są dla mnie słowa niejakiego Raczka,krytyka filmowego, ktory po obejrzeniu pierwszego odcinka serialu powiedział,że czuje się tak, jakby mu ktoś narzygał na talerzyk z sernikiem.To Raczek smacznego,życzę więcej takich talerzyków.

Serial oglądam bo jest o Osieckiej.A jej twórczość podziwiam.Wypunktowanie picia nie jest wg mnie dobrym zabiegiem. Ale śmiem powiedzieć, że gdyby nie piła, byłoby o wiele mniej znakomitych tekstów.

A to poetyckie przesłanie Osieckiej na rozstanie,moje,może twoje,albo jej :

Nie wiedziałam,że się serca tak ostudzą,

uwierzyłam,że umiera się parami.

Nie wiedzialam,że się ludzie różnie budzą

jak okręty, nie te same, choć w tej samej wciąż przystani.

25 komentarzy:

  1. Gdyby nie piła, zapewne byłoby mniej związków, a co za tym idzie i tekstów. Gdzieś w sieci pytano dramatycznie, doszukując się w tym głębi, za czym goniła, czego szukała. Tymczasem wszyscy alkoholicy łatwo się wzruszają, taki objaw tej choroby. Co znajomość to głęboka miłość, co odrzucenie to głęboka depresja. Tyle dla nas dobrego, że Osiecka umiała przy tym pisać.

    Mogłabyś naprawić, gdybyś chciała ... to się robi tak łatwo? Osobiście. nie wierzę. Trzymaj się mocno na tym zakręcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Bo ja jestem,proszę pana na zakręcie"..
      Trudny czas dla mnie.Ale trzeba sobie radzić.


      Usuń
  2. Poezja sprawdza się w podobnych sytuacjach i to zarówno w szczęściu, jak i w rozpaczy.
    Mogłabyś naprawić, tylko czy chcesz i czy warto i dlaczego Ty masz naprawiać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już kolejny raz kiedy musiałabym naprawiać.Nie chcę.

      Usuń
  3. Zawsze gdy działo się coś ekstremalnego w moim życiu, napotykałam na wiersze Osieckiej, które perfekcyjnie wpisywały się w mój świat w danym momencie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak samo jak ja! Mamy chyba odobną wrażliwość.

      Usuń
  4. Tych dwóch tomów poezji zazdroszczę. Ja mojego syna nie proszę o kupowanie książek, a tyle ich chciałabym mieć. Związek, to relacja dwojga, więc i naprawianie go powinno być wspólnym działaniem. Ściskam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam księgarnię w tym samym bloku, dwie klatki dalej. Należy ona do sieci"Tanie czytanie" i można tam kupić tańsze książki niż takie same np.w empiku.Ale tomy Osieckiej nie byly tanie,ale co mi tam, raz się żyje
      Czy byłoby nietaktem, gdybym wysłała Ci mały tomik wierszy Osieckiej, tak w ramach sympatii?.

      Usuń
  5. Przewiny są udziałem obu stron , więc naprawa również.
    Nie oglądam TVP - z zasady. Ale też nie mam poczucia, że coś mnie wartościowego z tego powodu omija. Nawet, jeśli to Osiecka, której twórczość jest mi bliska. Chyba każdemu, bo dotyka życia.
    Przytulam. Każde rozstanie to trauma, nawet, jeśli jest to nasza decyzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za dobre słowa.To rozstanie boli, codziennie jeszcze sprawdzam pocztę czy jest coś do mnie.Czasami bywa.

      Usuń
  6. 19 lat to kupa czasu. Pewnie Było dużo pięknych chwil i będzie można wracać do dobrych wspomnień. Ale teraz to chyba ciężko jest. Czas żałoby często bywa uzdrawiający, przybywa mądrości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie,19 lat, a czasu coraz mniej.Chyba teraz wolalabym być kochana niż mądra.

      Usuń
    2. Tak. Rozumiem Cię. Niedobrze być samotnym a być samotnym już nie młodym to gorzej niż niedobrze

      Usuń
  7. Irmina16:55

    Tez mam sentyment do utworow Osieckiej, są madre, piekne i ponadczasowe. Towarzyszyly mi rowniez w zyciowych zawirowaniach. Poza tym przeczytalam z zainteresowaniem liczne biografie, wspomnienia i pamietniki Osieckiej. Kobieta nietuzinkowa, zlozona osobowosc, duzo by pisac, ale pewnie zycie w dziecinstwie odbilo sie na jej pozniejszym zyciu... Moze nam sie podobac albo nie, ale ze miala talent, to trzeba przyznac.
    Liiviio, przykro mi bardzo, ze musisz sie zmagac z takimi trudnosciami ostatnio. Trzymam kciuki i wierze, ze z czasem sie jakos pouklada, a Ty zrobisz tak, zeby bylo dobrze, bo sama wiesz najlepiej:)
    Sciskam serdecznie i czekam na kolejne wpisy. Bądź zdowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaobserwowałam już dawno,że utwory Osieckiej podobają się ludziom o dużej wrażliwości,inteligentnym i niebanalnm.Czyli nam!
      Ciągle jeszcze myślę czy naprawiać czy przekreślić.Serce na tak a rozum na nie.

      Usuń
  8. Nie wracaj do tego, co było, będzie łatwiej. Życie to nie bajka, więc trzeba mieć twarde cztery litery.
    Choroba alkoholowa A. Osieckiej to również dramat jej życia i całej rodziny, a najbardziej córki Agaty.
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakże nie wracać jak tyle miejsc w Krakowie to wspomnienia.
      Serial tak już od drugiego odcinka robi z Osieckiej alkoholiczkę.Do tej pory wiedziałam, że piła, ale to niejako dopełniało wizerunku.A teraz to bardzo punktują.
      Zawsze przeszkadzało mi kiedy jeszcze w szkole i póżniej dowiadywałam się, że Konopnicka i Nałkowska to lesbijki,Wyspiański syfilityk, Andrzejewski i Szymanowski homo.i etcetera.Wcale od tej wiedzy nie robilam się mądrzejsza. ani nie rzutowało to na ich twórczości.

      Usuń
    2. Masz rację, życie prywaatne nie powinno być na pierwszym miescu, a proza, poezja, malarstwo.
      Serdeczności

      Usuń
  9. Sama wiesz czy jest sens naprawiać coś co się zepsuło.
    Serial o Osieckiej otworzył oczy wielu osobom....
    A ja zapraszam do siebie, to też piszę o Poetce...

    OdpowiedzUsuń
  10. czasami nie warto naprawiać. po 10 latach małżeństwa - to ja odeszłam. od 12 lat jestem w zasadzie sama. ale nie czuję się tak samotna jak w małżeństwie. i nigdy nie chciałam wrócić.
    rozstanie trzeba przerobić w sobie. ... i ruszyć dalej.
    będzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak miło Cię powitać po długiej nieobecności.Cieszę się,że wróciłaś!!

      Usuń
  11. Ja akurat na studia muszę przeczytać Hamleta, tyle że w oryginale... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytanie Szekspira w oryginale to sama przyjemność.

      Usuń

Archiwum bloga