niedziela

Doktorat honoris causa

 Cudem udało mi się uzyskać zaproszenie na uroczystość wręczenia tytułu doktora honoris causa Oldze Tokarczuk, która odbyła się 7 pażdziernika w auli Colegium Novum. Piszę" cudem" gdyż ilość miejsc była bardzo ograniczona ze względu na pandemię, a chętnych było  dużo. Ale coś tam pozamieniałyśmy z koleżanką i byłam!

Olga Tokarczuk, laureatka Literackiej Nagrody Nobla, dwukrotna laureatka Nagrody Literackiej "Nike" , dwukrotnie nominowana do amerykańskiej Nationale Book Award została w dniu 7 pażdziernika 2021 r uhonorowana tytułem doktora honoris causa najstarszej polskiej uczelni.Ubrana w uniwersytecką togę przyjęła z rąk rektora UJ to odznaczenie. Laudację wygłosił prof.Ryszard Nycz z Wydziału Polonistyki UJ, podkreślając w twórczości Tokarczuk magiczną władzę narracyjnej wyobrażni, popartą rozległą wiedzą o świecie i jego przeszłości.

Najbardziej jednak czekałam na wypowiedż samej pisarki; pierwszy raz widziałam ją na żywo, w bezpośrednim czasie szumu po Noblu, byłam zbyt chora i przygnębiona by uczestniczyć w jakimkolwiek spotkaniu z pisarką, których w Krakowie bylo kilka.

Bardzo podobały mi się jej słowa na temat własnego pisarstwa ,postrzegania świata i ludzi.Przytoczę fragment jej wypowiedzi, by nieudolnie nie streszczać:

- Kiedy zastanawiam się, jakie miejsce ma literatura w ludzkim doświadczeniu, staję przed ogromem pytań i wyzwań. Na usta cisną mi się metafory i porównania, ale trudno jest w prosty sposób zdefiniować miejsce opowieści w cywilizacyjnym uniwersum. Wiem tylko, że literaturę rozumiem bardzo szeroko, jako uczestniczenie w odwiecznym nurcie opowieści, głębokiej ludzkiej potrzebie rozumienia swojej egzystencji. Jest to jednocześnie wyrafinowany sposób komunikacji, który przekracza nie tylko granice kultur i języków, ale przede wszystkim granice pojedynczych ludzkich istnień. Myśłę, że uczestniczenie w tej opowieści, którą od tysięcy lat snujemy w piśmie, w mowie, w druku i w obrazie wydaje się być czymś w rodzaju quinta essentia – piątego żywiołu dopełniającego i animującego pozostałe cztery i będącego pradawną siłą ludzkiego życia. To sprawia, że staje się ono refleksyjne i rozumne – stwierdziła Olga Tokarczuk.

Pisarka przemówiła do zgromadzonych w aulii uniwersyteckiej ludzi, tak,jak przemawia do nich w swoich powieściach- głosem czułego narratora.




18 komentarzy:

  1. Irmina11:20

    Wierzę Ci, ze cieszylas sie z zaproszenia, bo to uroczystosc, ktora zapewne pozostanie w pamieci na długo.
    Zawsze z zainteresowaniem slucham lub czytam jej wypowiedzi, są madre i wyważone.
    Pozdrawiam niedzielnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno to spotkanie zapamiętam na długo. Lubię słuchać jak mówią mądrzy ludzie i mówią to, co myślą.

      Usuń
  2. To musiało być bardzo dobre doświadczenie. Zazdroszczę troszkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kraków stwarza tego typu możliwości. Ale i dla hejtu również.

      Usuń
    2. Zdumiewające jest przyzwolenie na ten hejt...

      Usuń
  3. Niezapomniane wydarzenie!
    Przyznam, że wolę słuchać pisarki, nie dojrzałam jeszcze do lektury jej książek, ale głos ma kojący i przemawia czule:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeczytałam kilka powieści, zaczęłam od 'Prowadż swój pług przez kości umarłych" ale to po mnie z lekka spłynęło. Potem były jeszcze trzy, a nka koniec Księgi Jakubowe. Myślałam, ze nie doczytam do końca, tyle tam różnych wątków i faktów i opisów. Ale przebrnęłam i stwierdzam, ze to jest mistrzostwo słowa i ten właśnie piąty żywioł.

      Usuń
  4. Zazdroszczę bardzo takiego przeżycia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawa dla pani Olgi. Całkowicie zasłużone wyróżnienie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po południu tego samego dnia pisarka miała spotkanie ze studentami. Szkoda, że Ciebie tam nie bylo!

      Usuń
  6. Wstyd się przyznać ale nie znam powieści Olgi Tokarczuk. Nie dorosłam do nich. Dobrze się stało, że władze najstarszego polskiego uniwersytetu doceniły pisarkę. Wielka szkoda, że nasi rządzący nie są równie mądrzy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko przed Tobą i proza Tokarczuk też.Nie jest łatwa, ale jak miło jest zrozumieć...
    Tokarczuk pisze o czułym narratorze, ktory powoli odkrywa przed czytelnikiem nieznane lądy. Zapomniałam napisać w opublikowanym poście, skąd pisarka wzięla to sformułowanie o czułości narracji; napiszę więc u Ciebie bo wiem, ze lubisz ciekawe cytaty.
    " Czułość-bywa jak pełny wojen krzyk;
    I jak szemrzących żródeł prąd.
    I jako wtór pogrzebny....
    I jak plecionka długa z włosów blond,
    Na której wdowiec nosić zwykł
    Zegarek srebrny----- "

    CK Norwid - Vade -mecum

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powyższy wpis to odpowiedż dla Iwony Zmyślonej.

      Usuń
  8. Gratuluję Ci szczerze obecności na tak uroczystym wydarzeniu.
    Jestem wielbicielką twórczości Olgi Tokarczuk - pisałam o naszej Noblistce kilka razy u siebie na blogu.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do pierwszych jej powieści podchodziłam dość sceptycznie. Dopiero Księgi Jakubowe mnie zachwyciły.

      Usuń
  9. z jednej strony zazdroszczę bardzo obcowania "na żywo", a z drugiej bardzo się cieszę z nadania tego tytułu Pani Oldze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To byla bardzo piękna uroczystość. Szkoda tylko, ze jej twórczość jest przez niektórych " prawdziwych Polaków" odrzucana i mocno hejtowana. Ale, żeby przyswoić lub odrzucić, trzeba najpierw poznać. Przecież nie wszystko co napisano na przestrzeni wieków musi się podobać i zachwycać.

      Usuń

Archiwum bloga