Tu leży staroświecka jak przecinek, autorka kilku wierszy...pisała poetka w wierszu "Nagrobek"
Na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie jest marmurowa płyta; nazwiska poetki i jej męża Adama Włodka, wiązanki kwiatów, znicze... 1 lutego 2022 roku minęło dziesięć lat od śmierci Wisławy Szymborskiej.Ostatnim wierszem, który napisała jest Mapa, znalazł się on w wydanym już pośmiertnie tomie Wystarczy.
Płaska jak stól, na którym polożona
nic się pod nią nie rusza
i ujścia sobie nie szuka.
Pochylona nad mapą nie czuje podmuchu wiatru, ruchu rzek i strumieni; nie słyszy szumu drzew, głosów ludzi i zwierząt. Na kartce papieru wszystko jest małe, dostępne i bliskie; palec wyznacza granice lądów i oceanów, nie ma ruin i grobów, nie liczy się czas.Świat w teorii jest bezpieczny, spokojny i prosty.
Lubię mapy, bo kłamią rozpościerają mi na stole świat, nie z tego świata.
Umowność kartografii zaciera realny obraz, bezpieczniej jest podróżować palcem po mapie, pozbywając się fascynacji i strachu.Szymborska nie była wielką miłośniczką dalekich podróży i być może owo przekorne lubię mapy, bo kłamią nie tak bardzo mija się z prawdą. Jak większość jej wierszy ten również zostawia czytelnika na rozstaju dróg; niektórzy lubią poezję.
Niektórzy lubią poezję Niektórzy ale nie wszyscy. Nawet nie większość wszystkich, ale mniejszość nie licząc szkół, gdzie się musi i samych poetów. Będzie tych osób chyba dwie na tysiąc.
Lubię poezję
OdpowiedzUsuńWyrzucam sobie ze za mało jej czytam...
Poezja to wisienka na torcie litaratury.
UsuńTeż lubię. Pobudza wyobraźnię...
OdpowiedzUsuńLubię, ale nie jak leci. Lubię smaczki, finezję i niedomówienia.
UsuńKocham Szymborską! Lubie poezje, ale ta poetka jest mi bardzo bliska. I jako kobieta przypadla mi do gustu (jej poczucie humoru i dystans do zycia). Przeczytalam tez kilka ksiazek o jej zyciu, ciekawa postac.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, dobrego weekendu, Liiviio.
Szymborska jest wielka, chociaż było dużo szumu, kiedy dostała Nobla; byli zazdrośnicy jak np. Z. Herbert. I nie podołało się, że w pewnym okresie swego życia wychwalała komunizm. Ale takie były czasy, nie mam jej tego za złe. I tak umiała przemycić w swoich wierszach prawdę, inteligentni odbiorcy umieli czytać między wierszami.
UsuńTo już 10 lat? czas pędzi rakietą!
OdpowiedzUsuńDziś mapy zastąpiono GPSem, a to nie to samo, bez romantyzmu...
jotka
Też mi się wydało, że za szybko, ale taka jest prawda. GPSy pozwalają na niemyślenie przy wyszukiwaniu drogi, mapki to co innego, szczególnie te przetarte od częstego otwierania.
Usuńwitaj Livio :* Wyobraź sobie, że w mojej świadomości Pani Wisława wciąż żyje, właśnie czytając Twój wpis zdałam sobie z tego sprawę..... a poezja? no cóż, powiedzieć że rośnie we mnie to zbyt dużo,bo od dawna nie napisałam ani jednego wiersza..... wena mnie dalej omija szerokim łukiem..... jak święta, których się nie ma z kim dzielić, albo tak bardzo ich nie lubi, że się od nich ucieka jak oparzony..... ściskam mocno w te zaokienne szarości :*
OdpowiedzUsuńJeżeli lubisz poezję to ona sama do Ciebie przyjdzie. A wiem to na pewno, że potrafi wiele spraw wytłumaczyć, przygarnąć, przytulić i dać otuchę.
UsuńA wena raz jest, a raz jej nie ma, tak to bywa z poetami.
Szarosći zaokiennych mam do wyrzygania, a uściski przyjmuję i odwzajemniam.
to ja Ci posyłam słońce bo u mnie od 3 dni sobie świeci i chociaż jeszcze zimno to przynajmniej żyć się zachciewa, i chęć chcenia... no chyba piszę, a przynajmniej jakos składam te moje myśli z bardziej na mniej porozrzucan ;) ścisk i cmok!
Usuńtrudno, najwyżej po zakończeniu leczenia będę wyglądała jak kaszalot w szarościach ;)
UsuńJestem "niektóra". Kocham poezję i sama ją z dużym powodzeniem tworzę.
OdpowiedzUsuńA tak, wiem, że jesteś "niektóra". Z informacji na blogu, a wcześniej od Iwony Zmyślonej.Witam więc w tym kręgu.
UsuńCzuję się powitana! ♥
UsuńDobrze tu tak do Ciebie zajrzeć i przypomnieć. Sobie wielką poetkę niesamowitą kobietę
OdpowiedzUsuńJa zawsze pamiętam "nic dwa razy się nie zdarzy..."
Pozdrawiam serdecznie
Dziękuję za odwiedziny, milo Cię znowu "zobaczyć"
UsuńMnie się bardzo podoba taki wers z Szymborskiej:
" Czemu ty się, zla godzino, z niepotrzebnym mieszasz lękiem,
Jesteś- a więc musisz minąć, miniesz- a więc to jest piękne"
Po dłuższej przerwie zaglądam i jak zawsze się zachwycam. Do Szymborskiej nigdy nie było mi blisko, ale może to mój błąd? Usciski.
OdpowiedzUsuńWg mnie Szymborska w krótkich, wyrafinowanych formach poetyckich porusza wiele problemów egzystencjalnych, podając je tak po prostu, by były dostępne dla każdego, no prawie dla każdego. W wonej chwili wygoogluj sobie jej niektóre wiersze; są naprawdę modre, ale nie przemądrzałe.
UsuńPamiętam jak umarła. Akurat u nas na Śląsku były ferie zimowe. Jakoś mi się tak wtedy żal zrobiło. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKarolinko, umarła Wielka Poetka, ale przecież zyje na kartach swoich wierszy. A pisala o tym tak:
Usuń"Umarłych wieczność dotąd trwa,
Dokąd pamięcią sie im płaci.
Pani Wisława to nie tylko poetka, to nauczyciel życia. Mała drobna, a jaka Wielka. To ona była mi bliska w trudnych czasach PRL-u, a nie Miłosz czy jemu podobni. Ty Liiviio zawsze czegoś uczysz, coś przybliżasz poprzez swoje notki, to piękne. 😘
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za tak miłe slowa, Daglezjo. Ja bardzo lubię i cenię poezję, zawsze odnajduję w jej slowach coś znajomego i bliskiego sobie, jakąś myśl z której czerpię otuchę. I to mi pomaga żyć.
Usuń