czwartek

Internetowa oszustka

 Jeszcze nie mogę uwierzyć, że się tak dałam oszukać wrednej babie z internetu.Zamówilam lek przeciwbólowy, mocny, bo moja lekarka już nie bardzo chce mi go zapisywać ze względu na skutki uboczne i w ogóle uważa, że już nie muszę go brać, a ja czuję, że muszę. Zamówilam więc p rzez internet, z takiej platformy leki bez recepty sprzedam. Lek mial być dostarczony przez pocztex, za pobraniem, bylam więc pewna, że jak przyjdzie kurier to zapłacę i otrzymam to, co zamówilam Kiedy otworzyłam przesylkę, z nazwiskiem nadawcy, a jakże, z miejscem skąd przyszła, Radom, nie wierzylam wlasnym oczom. W strunowym foliowym woreczku bylo 30 bialych tabletek słodziku albo podobnego gówna. Lek miał przyjść w firmowym opakowaniu, wiem jak wygląda i jak smakuje- jedna wielka gorycz, a te tableteczki byly slodkie. Zapłaciłam oszustce 150 zł . Rzadko kiedy daję się zrobić w konia, ale tym razem tak. Nie ma jak tego odkręcić. Acha, na stronie tej baby, same pochlebne opinie, że solidna, szybka przesylka i takie tam . Też się tym sugerowalam przy zakupie. No i taka wpadka.Kiedy czytałam i słyszalam o oszustach internetowych, byłam pewna, że mnie to nie dotyczy.Ale widocznie wszystkiego trzeba spróbować w życiu.

18 komentarzy:

  1. Oj niestety nie da się przejść przez życie bez strat. To zawsze czegoś uczy, ale boli.
    Nie da się napisać jej opinii? Jakby co to ja mogęteż, daj namiary

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy19:39

    Bardzo przykre, trzeba nie mieć sumienia, by oszukiwać chorych.
    Trzeba by jakoś ostrzec innych!
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikomu w rodzinie się nie przyznałam, ani do próby zakupu, ani oszustwa.

      Usuń
  3. Pewnie, że jest. To nielegalny proceder, ale ludzie korzystają.Szkoda tylko , że część tych sprzedających , to oszuści.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam lek zastępczy, ale po nim żle się czuję. No, przecież nie chciałam kupować narkotyku, ani dziecka!

    OdpowiedzUsuń
  5. I mnie kiedyś spotkało coś podobnego.
    Od tego czasu nie ufam takim internetowym ofertom...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zdarza się kupować przez internet odzież, jakieś spodnie czy spódnice. Ale zawsze jest wszystko w porządku, firmy mam sprawdzone.
      Kiedyś musiał być ten pierwszy raz.

      Usuń
  6. No cholernie mi przykro, bo wiem czym jest ból, kiedy jedynym dostępnym lekiem jest " przyzwyczaić się do niego"... Proszę podaj nazwę tej baby, czy tam inną stronę, żeby ludzie wiedzieli gdzie nie zamawiać... może i negatywne komentarze nie przechodzą ale media społecznościowe mogą naprawdę dużo zdziałać w tej materii. Ściskam Cię mocno i trzymam kciuki, żeby w końcu Twoja znachorka wypisała receptę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baba jako adres nadawcy podała taki :
      Monika Wójcik
      ul. Wśnicka 28
      26-612 Radom
      Ale to są dane z dupy.
      A oglaszał się na olx pod hasłem " kupię 24"
      Ale to są

      Usuń
  7. Złóż zawiadomienie o podejrzenia popełnienia przestępstwa z art. 286 par. 1 kk ( oszustwo). Najlepiej na piśmie do najbliższej miejscowo prokuratury rejonowe. Nie bój się. Do zawiadomienia dodaj wszelkie dowody np. wydruk przelewu bankowego, scereeny ogłoszenia no i oczywiście dane oszustki, którymi dysponujesz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przykre to... Dlatego powinniśmy być czujni także w Internecie. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, chociaż kupując np. sukienki czy spódnice przez internet, nigdy nie zostałam oszukana. Czasem zdarzylo się, ze coś było brzydsze, za małe, czy za duże, wtedy odsylałam i zawsze dostawałam pieniądze ze zwrotu.

      Usuń
  9. Ja raz zamówiłam lek przez internet i go dostałam odpowiednio opakowany. Powinno mnie to ośmielić do zakupów wszelakich przez internet, ale tak nie jest. Gdy syn dla żartu zamówił sobie telefon i nic mi o tym nie powiedział, to otwierałam przesyłkę przy kurierze, choć się tego nie praktykuje. Na szczęcie dla mnie i ta przesyłka była właściwa. Co do tej kobiety, to "Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy", ona też kiedyś trafi na oszusta i zapłaci za podłość. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj w klubie. Niestety, i mnie przysłano jakieś badziewie, nawet nie podobne do moich leków. Spaliłam, bo kto wie... Moja Droga, jest przepis, który zabrania kupna leków wydawanych na receptę(bez recepty), przez internet. Pouczono mnie, że mogę być za to pociągnięta do odpowiedzialności. Kupiłam na tym samym portalu co Ty. Zapłaciłam...dużo. Niestety, lekarze nie zawsze rozumieją co pomaga choremu. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie sugeruj się tym, że to kobieta. To zorganizowane wieloosobowe grupy przestępcze, tacy nie mają litości. Oni na takich jak my, robią kokosy.

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga