poniedziałek

Opera po polsku czyli Straszny Dwór


 Nikt z widowni gorączkowo nie szukał pań i panów z obsługi ,by kupić program i zapoznać się z librettem. Dorośli w pośpiechu nie opowiadali skomlikowanej fabuły .Wszystko jasne od czasów ośmioletniej szkoły podstawowej w której programie nauczania figurował taki przedmiot jak nauczanie muzyczne. Nie wiem jak jest dzisiaj ,ale śmiem mniemać ,ze gimnazjum kończą muzyczni i plastyczni analfabeci. .Jak jest inaczej to proszę mnie poprawić ,to tylko satysfakcja.
A wszystko to za sprawą wystawienia w Krakowskiej Operze w świąteczne wieczory "Strasznego Dworu" .Po wielu obcojęzycznych  z zagmatwanym do granic możliwości librettem  nareszczie coś swojskiego Opera .      ; polska ,klasyczna ,szlachecka ,akcja krótka ,arie znane. Wszyscy gratulowali dyrektorowi słusznego wyboru .Nie to ,abym chwaliła rozpasanie samowolę ,liberum veto inne szlacheckie przywileje. Mnie chodzi o klimat ,stroje ,lekki podtekst polityczny ,chwytany w mig przez współczesną publicznosc ,nagradzany brawami . Bo można straszny dwór ,czyli dwór w którym straszy potraktować dosłownie ,ale mozna też metaforycznie.
Wiem oczywiście ,że należę do mniejszej grupy ludzi zafascynowanej operą i może za częstoo niej piszę. Ale to właśnie tu jest takie małe miejsce ,gdzie mozna sobie pozwolić na otwartosć i szczerośc .
                 

5 komentarzy:

  1. ... myślę, że głębokie ingerowanie w oryginały nie jest na miejscu ... nie myślę tu o "Strasznym Dworze", myślę ogólnie ... niekiedy reżyserzy odbiegają bardzo od oryginalnego utworu ... choćby w teatrze, w muzyce ... mnie osobiście takie nowatorskie wykonania przykładowo naszych kolęd naprawdę nie odpowiadają ... myślę tu o zmianach głębokich, nie powierzchownych ... pewnie podobnie bywa w operze ... pozdrawiam ... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubie jak piszesz o fajnych wydarzeniach artystycznych przenosisz mnie w piekny swiat
    pozdrawiam cieplo ulka

    OdpowiedzUsuń
  3. jak dla mnie pis jak najwięcej o Operze ;) uwielbiam taką muzykę jak i muzykę poważną Nawet w telefonie mam wgraną i jak tylko gdzieś jadę to biorę słuchawki i sobie słucham :)
    Szcześliwego Nowego Roku dużo zdrowia Pięknej muzyki I wszystkiego co tylko sobie zamarzysz :) oraz super Sylwestra :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nic się nie stało takiego, za co musisz mnie przepraszać. Ważne, że mogłem pomóc i moje wskazówki się przydały. Reszta to rzeczy stosunkowo mało istotne.

    Trafiłem w jakiejś mierze na splot dobrych sytuacji jeśli chodzi o lekarzy. Z każdym dniem coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że będzie jak należy.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zespół, w którym tańczyłam 16 lat miał w repertuarze mazura ze "Strasznego Dworu". Ja odtańcowywałam solówkę. Ej, czasy minione ! Były czasem i fajne chwile, nie powiem. Za rzadkie.
    Gdzie spędzasz Sylwestra ?

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga