Lubię trzymać rękę na pulsie kulturalnych wydarzeń w moim mieście i o ile tylko kasa i czas pozwoli ,odwiedzam przybytki kultury i sztuki. Bardzo chciałam zobaczyć film o Żołnierach Wyklętych ,którego głownym bohaterem jest żołnierz o pseudonimie Roj.
Już przed premierą był szum medialny ,pozytywny .
Film rozczarował mnie mocno i głęboko. Mało spójna akcja , z bełkotu wiecznie pijanych ubeków a i Żołnierzy można było wyłuskać miejsce akcji ,lasy pod Makowem i Ciechanowem.
Hasło ,nasze piękne ,narodowe ,polskie ,z tradycją historyczną Bóg ,Honor i Ojczyzna ,powtarzane wielokrotnie ,często pod wpływem bimbru ,który leje się na filmie strumieniami ,straciło swoje ponadczasowe znaczenie.Stało się tylko sloganem ,pustobrzmiącym zlepkiem słów.
Morze krwi , strzelanina ,donosy ....brakowało tylko jasno postawionej tezy : dlaczego to wszystko? Gdzieś tam pada wzmanka ,że Wyklęci nie uznają władzy komunistów i Żydów w nowej Polsce ...ale tylko wzmianka .Ktoś ,kto nie wiedział nic do tej pory o Żołnierzach Wyklętych z tego filmu nadal się nie dowie.
Z jednej strony bohaterskie ,szaleńcze akcje ,jak choćby ściganie konno pociągu w którym jadą ubecy /scena jakby żywcem z westernu/ wywleczenie ich i rozstrzelanie ,a z drugiej wiele rozkazów pada od pijanych w sztok dowódców do równie pijanych żołnierzy.
Ja wiem ,aby przeżyć koszmar ,trzeba było pić ,szklankami ,stakanami ,z gwinta i z wiadra.
Ale pokazać to można było kilka razy ,co i tak uważam ,że za dużo ,ale kilkanaście? Jak dla mnie jest to wielką obrazą dla tych ,niestety ,którzy nie mogą się bronić. W filmie zagineła gdzieś cała piękna idea walki.Piękna ,nie znaczy przemyślana i zawsze logiczna ,ale ci ludzie oddali swoje życie dla tej idei ,przy okazji poświęcając życie innych ,nie zaangażowanych w walkę ,przypadkowych.
Ale film w swoim założeniu miał być hołdem złożonym Żołnierzom Wyklętym ,takie było jego przesłanie i z tą myślą został zrealizowany. Ale rezyserowi w pewnym momencie idea wymknęła się spod kontroli ,na rzecz taniej symboliki.Żołnierzy rozstrzeliwano obok ,rzekomo przypadkowo stojącej przy drodze figurki Matki Boskiej.
Matka Roja trzyma na kolanach ciało syna ,zakrwawione ,porozrywane kulami lub zakłute bagnetami.Polska Pieta.
Przez uchylone okienko wiejskiej chałupki zakrada się Roj do czekającej tam na niego w sypialence blondyneczki w negliżu .Zosia ?
Brakowało tylko na zakończenie chocholego tańca.
Bo zakończenie było bolesne."Nas już nie chcą"
Się wybieram na ten film, choć u mnie to zawsze z wielkim opóźnieniem, ale właśnie dlatego, że mam mieszane uczucia, co do samych żołnierzy wyklętych. Mieszane, nie znaczy zupełnie złe, ale w mej świadomości nie ma jednoznacznego obrazu. Nie spodziewam się, że po filmie mój pogląd się wykrystalizuje, chciałbym zobaczyć, jak to wygląda oczami innych.
OdpowiedzUsuńFilmu nie widziałem i nie zobaczę. Ale nie w tym rzecz.
OdpowiedzUsuńW historii światowej, a szczególnie polskiej było, jest i będzie ogrom nieścisłości i fałszu. Wynika to z tego, że działań partyzanckich nie da się ująć w jakiekolwiek reguły. Opierają się na poszczególnych zdarzeniach, nie ujętych w zaplanowanych ruchach, wynikają z nagłych, nieplanowanych sytuacji. Oczywiście są zaplanowane akcje, ale warunkuje je tak zwana druga strona, czyli wróg. Dla nas Polaków straszne i ciemne były czasy nie tylko walki z Niemcami, ale z rodzimym zbrodniczym ustrojem. I trudno jest ustalić, czy pewne akcje były zbrodnią, czy wyzwoleniem. Wszystko było zależne od tego z której strony się patrzyło.
Myślę, że to nie tylko dotyczy to Żołnierzy Wyklętych, ale na przykład wojen religijnych, gdzie zabijano i torturowano niewinnych w imię Boga.
Sprawa ustalenia „winy” nie jest prosta, zawsze jest pokręcona.
Przypomina mi się częsty wypadek z życia, kiedy po zderzeniu samochodów przesłuchiwano świadków i faktycznie powiedzmy z 5 osób każde miało całkowicie odmienne poglądy.
Co do filmu.... każde dzieło, książka, scenariusz, czy treść jest cechą indywidualnego patrzenia, zaprawionego układem politycznym i społecznym, wewnętrznym nastawieniem pisarza, reżysera. Inaczej będzie patrzeć socjalista, komunista, zwykły człowiek czy partyjny działacz, a inaczej zabobonny katolik, ksiądz, zakonnik. Ja osobiście jestem przeciwny pisaniu, tworzeniu filmów o tych czasach, bo zawsze pojawia się fałsz i zniekształcenie rzeczywistości.
Reasumując --- nie chcę oglądać takich filmów.
Pozdrawiam serdecznie
Na film raczej się do kina nie wybiorę.Uważam,ze nie potrafimy robić ostatnio filmów dotyczących naszej najnowszej historii.Obdzieramy bohaterów z ich człowieczeństwa stwarzając bezbarwne postacie pomnikowe.
OdpowiedzUsuńCo do żołnierzy wyklętych-trzeba odsiać ziarno od plew.
do Pani Baggins
OdpowiedzUsuńw nas też jest ziarno i plewy
zacznijmy przesiew od siebie
filmu niestety nie zobacze,chyba jak juz bedzie w internecie
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko ulka
nie lubię takiej tematyki historycznej. za dużo w tym emocjonalnego podejścia, które wszystko wypaczaja.
OdpowiedzUsuńJa, niestety , też nie wybiorę się z wiadomych przyczyn. a historia Żołnierzy Wyklętych nie jest mi znana i nie będę się na ten temat się wypowiadać. Natomiast mam zaufanie do obecnej władzy, że bandytów, by nie czcili i nie składali im hołdów.
OdpowiedzUsuńWitam Cię, Liwio i pytam o zdrowie, bo dawno nie zaglądałaś na moje strony Pozdrowienia
OdpowiedzUsuńHelena jest już po operacji
Serdeczności przynoszę i ...wiosny symbol dla Ciebie Liiviio
OdpowiedzUsuńhttps://www.youtube.com/watch?v=XmQgrBgZMRg