środa

Zadwórze - polskie Termopile

Moja prababcia Wiktoria ,wdowa ,lwowianka ,otrzymała mizerne odszkodowanie za syna Stefana ,który w wieku 16 lat poległ pod Zadwórzem. Ja dzisiaj mogę zapalić tylko znicz na Cmentarzu Orląt Lwowskich.Symbolicznym .Ostatni raz  byłam tam w pażdzierniku ubiegłego roku.
Dzisiaj przypada rocznica tej bitwy ,którą porównuje się do polskich Termopil.Dlatego ,że trzystu ,dlatego ,że wszyscy ,dlatego ,że na tarczy.Dalej widzę już różnice.
Pod Termopilami była zdrada .Pod Termopilami była klęska,chociaż chwalebna na miarę tysiącleci.I tak ,Spartanie na pewno byli młodzi. Bohaterów spod Zadwórza dobijano pałaszami ,dorzynano ,w myśl zasady 'Lachów rizaty" .Kawaleria Budionnego przeciwko piechocie.Ofiara z 320 młodych Obrońców Lwowa.Obronili ,nie na długo jednak.
Patrząc na dzisiejszą prasę ,nie widzę zbyt wielu notek o Zadworzu.Co tam wielu ,nie widzę ich prawie wcale.Może nie trzeba przypominać ,może to nie czas rozdrapywania ran.Może...
Wdowa dostała swoj grosz ,żołnierz laur chwały ,historia zaznaczyła wydarzenie .Może to dosć ,tym bardziej ,że Lwów już nie polski....
Pamiętają rodziny ,przyjaciele , badacze dziejów.
Leonidas przeszedł do historii , jego postać wzięli na warsztat literaci ,malarze i muzycy.
Kapitan Zajączkowski ,dowódca bohaterów spod Zadwórza popełnił samobójstwo.Nie należy mu się nic?!


12 komentarzy:

  1. kiedy patrzę jak dzisiaj polityka chce zafałszować historię, jak manipuluje faktami tylko po to, by odnieść własne korzyści i potwierdzenie swoich z palca wyssanych bzdur, to mnie szlag trafia, jedyne co można to przekazywać fakty młodym, tak jak rodzice nam mówili o Katyniu, o Jedwabnem,o obrońcach Lwowa... i obyśmy nie musieli robić tego w ukryciu, szeptem na ucho, w strachu czy sąsiad nie słyszy i nie doniesie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że przypominasz o bohaterstwie Orląt Lwowskich.
    Takie losy naszej Ojczyzny, że każda rodzina ma krwawe strony na swych kartach.
    Ze wzruszeniem obejrzałam teledysk o Leonidasie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochanie, zbyt dużo jest do naprawienia, zbyt wiele było zaniedbań, zaniechań, by je wszystkie naraz przywrócić do normalności. Każdy nas nosi rany powojenne, nie zagojone , bolesne. Miejmy nadzieję, że przynajmniej częściowo, da się je uleczyć. Nie da się jednak wszystkim zadośćuczynić. Buźka. Trzymaj się dzielnie, jak na wojnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje mi się, że w Polsce powstał swoisty mit zwycięzców, nawet za cenę wielu istnień. Bitwa Warszawska z `20 roku przykładowo powraca jak bumerang, wiąże się zwycięstwo z działaniami sił wyższych. A o pomniejszych bitwach, obronach strategicznych miejsc, zwłaszcza zakończonych klęską się jakby zapomina. Poza tym jakieś znaczenie ma zapatrywanie się władzy polskiej na historię, ważne jest jednak, by nie przeciążać jednej ze stron historii na przykład zdarzeniami bardziej współczesnymi co chce uczynić PiS.

    Pewnie są kręgi, które takie kije nabyły w dużych ilościach. Mnie taki marketing odrzuca. Jest niedaleko mnie sklep z ubraniami dla kibiców ,,patriotów". Większa część tych bluz, koszulek czy podobnych akcesoriów ma nadruki z symbolem PW, nawiązuje do Żołnierzy Wyklętych itp. Gdyby chodzili w nich patrioci, jeszcze bym zrozumiał. Ale w większości chodzą w tych ubraniach kibole, którzy w imię źle rozumianego patriotyzmu są w stanie nawet zabić kogoś, kto nie wpisuje się w ich ,,kanon".

    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten czas szybko minął jeśli o ten blog chodzi czy poprzedni. W sumie 6 lat pisania za mną.

    Dzięki za uznanie dla tego co robię na tym swoim skrawku Internetu.
    :)

    Czytałem właśnie o tej książce coś niecoś specjalnie po komentarzu u mnie Uczuciowego. Podobno ten tłumacz spędził nad przekładem 13 lat. Jak dla mnie to niemal dzieło życia jego.

    Z książkami tak właśnie jest, że są zarówno lekkie i przyjemne jak i trudniejsze, jednak przynoszące jakąś radość poprzez poszukiwania różnego typu na podstawie śladów zostawionych przez pisarza.

    :) Dzięki za te miłe słowa. Ja mogę tak samo napisać jeśli o Ciebie chodzi. Bo poruszasz tematy może mniej codzienne niż ja, ale równie intrygujące i skłaniające do dyskusji.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pozdrawiam serdecznie. B.

    OdpowiedzUsuń
  7. przesyłam buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dziękuję za wizytę u mnie! Mieszkasz w cudownym miejscu!
    Pozdrawiam bardzo serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. rozchorowana jestem jakby od lat, ale to nic:) chyba już się przyzwyczaiłam;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję! Ja też ściskam mocno :)u Ciebie dobrze wszystko?:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Serdecznie ściskam Cię Livio! Moja Ty bratnia duszo!

    OdpowiedzUsuń
  12. Choróbsko się jakieś zaplątało? :(

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga