wtorek

Gdziekolwiek jesteś ,jeśli jesteś

Gdziekolwiek jesteś ,jeśli jesteś...
Cmentarz Salwatorski na Wzgórzu św.Bronisławy otula mgła.Na wietrze kręcą się przedostatnie liście,mokro i ślisko.To tutaj przychodzę zapalić światełko.Na grobie Rodziców i Babci..Zmieniająca się pogoda ,listopady w złocie i szarości a modlitwa ciągle ta sama.
Modlitwa,jej siła.


"U Dominikanów i Franciszkanów,posadzki wytarte stopami pokoleń chronią nas
 Nawet ,jeśli złudzenie łączy nas wiarą w nieśmiertelne trwanie.."

Cmentarz Łyczakowski we Lwowie ,druga część mojej rodziny ,ta znana tylko z opowiadań ,wspomnień i fotografii.Rączki całuję ,szanowna pani.
Ten cmentarz jest zadbany ,groby polskie uporządkowane ,zawsze odwiedzający przy Konopnickiej ,Grottgerze,córce Łukasiewicza ,która spłonęła żywcem od lampy naftowej wynalezionej przez ojca.
Poniżej szeregi białych krzyży Cmentarza Orląt ,przedtem był walec ,który wyrównał.....
Był kiedyś jeszcze cmentarz na Zamarstynowie ,dzielnicy Lwowa.Po wojnie teren przekopano ,zbudowano szkołę i obiekty sportowe ,posadzono ...sad.
Ale to nie miejsce stanowi o pamięci.

  Żeby nie było tak smutno to obchodzimy halloween.      .A  jeśli nawet w dyni zamieszkał na chwilę mały diabełek to poradzimy sobie z nim.Damy mu cukierka ,albo ,jak dorosły bies ,to spirytusu.I wtedy biesy wejdą w wieprze ,a te rzucą się ze stromej skały do morza. I już po nich.

   
1.Czesław Miłosz "Zdziechowski"
2.Cmentarz na Zamarstynowie -obecnie,płyty nagrobne położone przez Niemiecki Związek Opieki nad Grobami jeńców wojennych

25 komentarzy:

  1. Cmentarze, wbrew pozorom, nie są dla mnie miejscem smutnym, raczej przywołują nostalgię za nieobecnymi, ale ile w nich tajemnic! Nagrobki, napisy, figury to istna skarbnica wiedzy o ludziach, zdarzeniach, niektóre odczytujemy , niektórych możemy się domyślać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jotka, czuję tak samo, a w czasie kiedy na cmentarzach jest dużo osób to czuję wręcz jakś pociechę, wszyscy mamy bliskich na cmentarzach, to nas łączy

      Usuń
  2. my też radzimy sobie z dyniowymi diabełkami
    zapewne kilka osób do nas zastuka, jesteśmy cukierkowo przygotowani:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juuhuu,też mam dynię kupioną w warzywniaku ,odpowiednio ją zwizualizowałam i nie straszy tylko bawi.
      Córka przed domem też ma na jutro odpowiednie dekoracje.

      Usuń
    2. Chyba tak ,a na kiedy obowiązuje?

      Usuń
    3. jestem gotowa się założyć, że Haloween jest dzisiaj:)
      chyba że o czymś innym mówimy?

      Usuń
    4. O tym samym mówimy ,to ja się pomyliłam.

      Usuń
    5. aaa, chemiobrain się kłania:)
      niewiele sie poprawia z czasem, ale jednak:))

      Usuń
    6. Myślałam ,że mnie ominie

      Usuń
    7. a ja nawet nie wiedziałam, że istnieje, przeczytałam o tym jak juz byłam mózgową rośliną:pp

      Usuń
    8. Ja też niedawno o tym przeczytałam.
      Chcę wrócić do pracy i nie mogę zapominać.

      Usuń
    9. spoko!
      dasz rade!

      Usuń
  3. Nostalgicznie... Jak zawsze w tym czasie... A ja znowu w tym roku nie będę z moimi bliskimi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz z nimi myślami ,pozdrawiam.

      Usuń
  4. Według mnie jeśli o zmarłym pamięta choć jedna osoba, to będzie on żył w formie bezcielesnej zawsze. Trudno za to powiedzieć co z tymi, o których już nikt nie pamięta, pewnie też gdzieś tam sobie siedzą, może patrzą na nas. Mnie najbardziej w tym czasie przytłaczają wspomnienia w telewizji, tych co odeszli w danym roku, tyle nazwisk, tyle wspomnień od razu się nasuwa. Odczuwam najmocniej jak umiera jakiś muzyk, jak umiera młodo (w tym roku co najmniej dwóch popełniło samobójstwo w wieku dość młodym- choć pewnie nie ma na ten czyn odpowiedniego wieku), jest jednak w tym wszystkim jakaś nadzieja, bo wystarczy włączyć sobie jego muzykę, a on jakby powraca i jest gdzieś niedaleko nas. Podobnie z innymi artystami, można obejrzeć film, obraz, przeczytać książkę itd.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lekceważyłabym mocy diabełka. Niby zdrobniale ale "licho nie śpi".
    A mnie dziś cały czas łazi po głowie cmentarz Na Monte Casino.
    Jutro zaś planuję odwiedzić grób Rodziców i krewnych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy16:05

    "Ale to nie miejsce stanowi o pamięci"-o pamięci stanowi pamięć tych co zostają

    OdpowiedzUsuń
  7. Trafiłam z polecenia Iwonki. Klimatyczne miejsce,pełne ciepła, muzyki i artyzmu.
    Zmarłych nie trzeba się bać, nikt jeszcze stamtąd nie wrócił, raczej żywych, bo to oni robią krzywdę.
    Serdeczności zasyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ,ze mnie odwiedziłaś.Dzięki Iwonie porzerza się krąg moich znajomych.
      Wpadnę z rewizytą .Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Lubię cmentarze, zwłaszcza te stare z patyną lat. Na Salwatorski zaglądam często, wolę niż Rakowicki. Do Rodziców mam daleko, byłam wczoraj w deszczowo-śnieżnej zadymce.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wymyśliłam tego sama -odnośnie ostatniego akapitu mojego postu i pewnego nieprzyjemnego anonima,
    Ewangelia wg Św.Łukasza .Motto do powieści F.Dostojewskiego "Biesy"
    "A była tam duża trzoda świń,pasących się na górze.Prosiły go więc /złe duchy/żeby im pozwolił wejść w nie.I pozwolił im.Wtedy złe duchy wyszły z człowieka i weszły w świnie,a trzoda ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora i utonęła"

    OdpowiedzUsuń
  10. Cmentarze to część naszego życia.
    I część nas samych.

    OdpowiedzUsuń
  11. Och jakże bym chciała wiele zniczy zapalić Każde miejsce drogie sercu odwiedzić
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy11:31

    I na Pani stronie
    też zaśpiew kresowy
    i zewem tajemnym
    woła pamięć o Łyczakowskim cmentarzu
    I o Pani Bliskich.

    A. T

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga