poniedziałek

tak malował pan Chagall ...Mojsza Zacharowicz Szagałow



17 komentarzy:

  1. kocham tę muzykę:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Też, ale i Pana Chagalla.... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałoby się tam wejsć do małego, pochylonego domku, pomodlić się i zjeść postnego śledzia.

      Usuń
  3. Byłam w domu- muzeum Chagalla w Witebsku...Zwykła kamieniczka z czerwonej cegły ale nastrój tam niesamowity...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam Witebska, tylko z książek, ale chciałabym tam być.
      Wielcy artyści i ich małe ojczyzny zamknięte w sztuce.

      Usuń
  4. Na malarstwie się nie znam, ale niektóre obrazy są niesamowite...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obrazy takie wzięte prosto z życia małego,biednego, żydowskiego chłopca.Szare,brudne uliczki wychodziły spod jego pędzla jak zaczarowane kwiaty.

      Usuń
  5. Jaka to trzeba miec dusze, jakie wnetrze, zeby miec takie wizje i tak malowac, podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To talent połączony z wyobrażnią i tęsknota do miejsc zapamiętanych z dzieciństwa.

      Usuń
  6. Nie jest to do końca mój klimat, jednak mimo to doceniam niektóre z jego prac.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrze,jeszcze wszystko przed Tobą.

      Usuń
  7. Jedyny taki, pamiętam wystawę jego obrazów w MN.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystawy nie widziałam.Jest tyle miejsc i rzeczy do oglądania, a czas się kurczy....

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Malarstwo mi się nie podoba, bo takie połączenie "dorosłej" tematyki przedstawionej przez dziecko. Tak właśnie odbieram te prace jakby były malowane przez dziecko.Jeżeli na początku klipu były pokazane witraż, to te mi się podobały. Muzyka dobrana, piękna choć wprowadziła mnie w trochę smutny nastrój. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chagall w swoim malarstwie reprezentował tak zwaną sztukę naiwną.Naiwną to znaczy taką, która jest czytelna dla każdego odbiorcy.Dziecko zobaczy na obrazie koślawy ze starości domek i anioła nad nim.W pięknych kolorach. I to mu wystarczy.Dorosły odbiorca zastanowi się gdzie takie domki jeszcze stoją i że tą biedą opiekują się dobre anioły. A jeszcze inny dostrzeże tęsknotę malarza za tymi domkami, które w większości są już tylko wspomnieniem dzieciństwa i młodości spędzonej w małym żydowskim miasteczku.
      Niektórzy mówią,że Chagall malował w jidisz.
      Ja lubię Chagalla a nie podoba mi się Nikifor,chociaż geneza tematyki malarskiej podobna.I piękne kolory.
      Pozdrawiam Cię, Iwonko.

      Usuń

Archiwum bloga