Straussów uwielbiam. Bogusław Kaczyński bez wątpliwości był wielkim erudytą, jednak często-gęsto mnie przerażał, szczególnie w czasie koncertów noworocznych z Wiednia, kiedy to miałem wrażenie, że chce być lepszy niż sam koncert. Ale sorry, o zmarłych źle się nie mówi, bo tak naprawdę ceniłem go za wiedzę na temat muzyki poważnej. Pozdrawiam pięknie :)
Livio kochana, przecudne wspomnienie ... :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńStraussów uwielbiam. Bogusław Kaczyński bez wątpliwości był wielkim erudytą, jednak często-gęsto mnie przerażał, szczególnie w czasie koncertów noworocznych z Wiednia, kiedy to miałem wrażenie, że chce być lepszy niż sam koncert. Ale sorry, o zmarłych źle się nie mówi, bo tak naprawdę ceniłem go za wiedzę na temat muzyki poważnej.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam pięknie :)
Z przyjemnością wysłuchałam.Bogusława Kaczyńskiego trudno będzie zastąpić.
OdpowiedzUsuń