Czy to jest moja Ojczyzna? Czy to jest Polska do której miłosc ma się we krwi? Czy zdrajcy , pieniacze ,donosiciele to moi rodacy?Czy publiczne pranie brudów rozsławi nas w świecie?
Umieliśmy przez wieki radzić sobie z obcym wrogiem ;koniem i szablą ,armatnią kulą ,visem ,podstępem ,brawurą równą niejednokrotnie szaleństwu.
Przetrwaliśmy zabory ,dwie wojny światowe - bo wróg był obcy.
Teraz rozwalają nam Ojczyznę od środka.Sami swoi. A jaka radość ,jak się uda komuś napluć na czystą kartkę ! Codziennie nowe afery .Codziennie coś nowego .Nikt nie jest biały.
Po śmierci ludzie nie mogą się bronić , to kto da świadectwo prawdzie? Historia .Ale na to trzeba czasu.
Nie ,nie bronię wszystkich szkalowanych .Nie ma dymu bez ognia. Ale czy nie posuwamy się za daleko? A z drugiej strony przymykamy oczy na działalnosc ludzi ,żyjących ,na wysokich stanowiskach ,którym udowodniono współpracę ,ponad wszelką wątpliwość.
Stoi u mnie w bibliotece ksiązka pt.Jagiellończyk prof. Piotra Franaszka w której przedstawia działalnośc Służb Bezpieczeństwa wobec UJ w latach 80-tych XXwieku.
I cóż widzę? Widzę czarno na białym nazwiska wielu obecnych ,już z tytułami profesorskimi ,pracownikow UJ ,którzy mieli niechlubną przeszłość opatrzoną skrótami TW . Niejednemu z nich do niedawna podawałam rekę .I są ! I pracują! I szacunek .I jak to się dzieje ,że chodzą korytarzmi Coll.Novum z wysoko poniesioną głową ,że zasiadają na Radzie Wydziału .I tu są fakty ,a nie domniemanie .
To Wam powiem ,oni to olali ,nikt się nie tłumaczył ,wychodzili z założena ,że tłumaczy się winny.
Wielu nie podobała się moja notka o Herbercie .Ale i ten post zakończę cytatem z Pana Cogito
Niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów i tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
................................................................................................................
i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..
I na koniec pytanie : czy patria nadal znaczy ojczyzna ,a patriotyzm, to miłosc do niej?
Może jestem staroświecka, może nie mam racji, ale pozostanę przy starej definicji słowa "Patriotyzm". Dziś to słowo ma w wyobrażeniu społecznym inny wymiar...jakby jest mniej używane i....mylnie, ale to jedynie moje wnioski z obserwacji codziennego zachowania ludzi o wysokim statusie społecznym, ale i tych szarych obywateli.
OdpowiedzUsuńŹle się dzieje, kiedy zwykłą zdradę i fałsz nazywa się walką Wallenrodowską. Nie uważam by takowa była potrzebna w XXI wieku. Niemniej sprawy narodu, wewnętrzne sprawy państwa winny być załatwiane we własnym domu, bez informowania o tym na transparentach fałszu i chęci poklasku. A zapraszanie do prania własnych brudów "wątpliwych przyjaciół", jest głupotą i stanowi o niskiej samoocenie zapraszających. Odnośnie partii...to coś zupełnie podrzędnego w stosunku do Ojczyzny,to grupa ludzi zebranych w pewnym celu, określone stronnictwo polityczne...a takich w ojczyźnie może współistnieć setki nie szkodząc sobie wzajemnie, a nawet wspierać Ojczyznę w sprawach dla Niej najważniejszych.
Pozdrawiam liiviio serdecznie, u mnie sypie grad.:)))
Liiviio...cytat z Herberta jest bardzo adekwatny do sytuacji.
UsuńPosyłam pozdrowienia.:)))
Przepraszam liiviio za pomyłkę, ale to można potraktować jako nadprogramową informację:))))
UsuńSerdeczności.:)
Masz recję, Daglezjo. Gabi
UsuńKtóż jest bez winy?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.B.
W moim długim życiu wiele się działo. Ale nikt mi nie wytłumaczy tego co dzieje się dzisiaj. Słowo patriotyzm, Polska odmienia się w różnych przypadkach, przy okazji usprawiedliwienia swoich dokonań.
OdpowiedzUsuńStoją w mojej pamięci zagubione groby w mchach i trawach lasów tych, którzy nie nazywali siebie „patriotami”, ale oddali życie za Ojczyznę, za Polskę.
I te dzieci, które biegły naprzeciwko czołgom w Powstaniu.
Dziś słychać i widać zadufanie, fałsz, łapanie stołków i pieniędzy i co chwile ludzie pod sztandarami POLSKA plują na siebie.
Dobrze, że napisałaś ten post, bo mało jest odważnych.
Herbert pisał twardo, ale pisał prawdę
I nie ważne, czy to się komuś podoba, czy nie.
Ja byłem prześladowany na U.J.
Pozdrawiam gorąco
Takie są polskie dzieje, że jakoś tej zgody narodowej nie było chyba nigdy i nie łudźmy się, nawet wtedy gdy zagrażał na śmiertelnie wróg. Nawet jeśli walczyliśmy o wolność, nawet gdy budowaliśmy tę polskość z ruiny. I jak dla mnie mistrzem w tej ocenie był Aleksander Fredro w Pawle i Gawle.
OdpowiedzUsuńOdpowiem też na ostatnie pytanie – tak w jednym i drugim przypadku, problem tkwi w szczegółach, bo te pojęcia nie są precyzyjne.
Pozdrawiam :)
wiem, kim jestem ja... jak czuję patriotyzm i co jest w moim sercu... a inni? nie wiem.
OdpowiedzUsuńtym bardziej nie wiem, co kryją w sobie rządzący krajem.
jestem całkowicie zdezorientowana.
Nie potrzeba wroga z zewnątrz ,sami ze sobą walkę prowadzimy.
OdpowiedzUsuńPatriotyzm!!słowo rozmienione na drobne