piątek

Silva rerum

Gram cichutko sobie a muzom.Aby nie wyjść z wprawy i aby nie myśleć o smutnych rzeczach.Pominąwszy chorobę ,to takich ,że za dwa tygodnie rozpocznie się sezon jesienny w operze ,beze mnie.Że 1 pażdziernika, zaludni się młodymi ludżmi budynek przy ul. Grodzkiej ,a mnie tam wtedy nie będzie.Może w zimie.Że tyle miejsc ,odwiedzanych prawie codziennie ,czeka...
Dlatego gram sobie cichutko ,chociaż palce trochę zdrętwiałe , paznokcie w kolorowe paski ,a nie jest to bynajmniej manicure ,a opuszki palców czasem krwawią...
I jeszcze dlatego ,że długie ,samotne godziny nabierają wtedy sensu /słynne powiedzenie filozofów czy to ma sens?/
Gram cichutko i cieszę się ...że mogę to robić.
A muzyczkę z Piratów na Karaibach mam jako dzwonek w swojej komórce.
Bulwersuje mnie sprawa Złotego Pociągu i roszczenia Światowego Kongresu Żydów.Złoto od Polaków za Holokaust!! Tupet i bezczelność nie zna granic!
Dawniej do Krakowa przyjeżdżało się oglądać Wawel ,dzisiaj Kazimierz.Non coments
Czytam wspaniałą  wg mnie trylogię kryminalną ,autorstwa J.K.Rowling,która pisze tu pod pseudonimem Robert Galbraith..Tytuły poszczególnych tomów to Wołanie kukułki ,Jedwabnik, Żniwa zła. Bardzo polecam .

11 komentarzy:

  1. Co za zbieg okoliczności...właśnie słuchałam tego, choć w innym wykonaniu.:)))
    https://www.youtube.com/watch?v=HJ0eAtb5DUk
    Te obrazki dopełniają piękna utworu.
    Słucham różnej muzyki liiviio.:)
    Życzę ZDRÓWKA najserdeczniej.:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie gram na fortepianie od lat... pianino w domu coraz bardziej się rozstraja, a moje palce są jak z drewna,że o pamięci do nut nie wspomnę... już nie potrafię ich przeczytać, a co dopiero zagrać... to wspaniale, że możesz grać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy10:55

    Każdy może, w każdej okoliczności znależć iskierkę nadziei i radości. Jeśli chce. A Ty chcesz i będziesz jeszcze korzystać z uroków życia.
    Jak wchodzisz na blog, by coś dopisać, poprawić ? Przedtem był ołówek, do którego klikało się, a blog się otwierał i nie było kłopotu. A ta administracja kombinuje , by nam utrudnić żywot: jakiś profil , czy jesteś robotem ? Beznadzieja. Buźka. Gabi

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj! Rozumiem Twój smutek, ale pomyśl, że następny sezon będzie Twój!
    Palce krwawią? Okropne! Bardzo Ci współczuję! Myślę, że wszystko ustąpi, będzie dobrze, musi być dobrze!
    Masz rację, Kazimierz przereklamowany!
    Dlaczego tak chciałam być w Cricotece? Napiszę Ci w osobno i poproszę o usunięcie tej drugiej notki. Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoja notka bardzo mnie zasmuciła, wzruszyła. Przeniknęła mnie nostalgia, szczególnie w moim wieku. Wiem jak to jest, kiedy w pewnym momencie życia natrafia się na takie problemy nie do przebycia. Wiem co znaczy dla Ciebie muzyka, gra na skrzypcach, a te krwawiące paluszki wywołują ogrom emocji.
    Sens jest w Twoim życiu, nawet w tym cichutkim graniu.
    A reszta przyjdzie trochę później, przyjdzie na pewno.
    Pamiętaj, że każda burza ma swój koniec i przychodzi słońce
    Bardzo serdecznie Ciebie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzień robi się coraz krótszy, noc dłuższa... Dobrze, że masz odskocznię od tego, co przygnębia - ale pomyśl, że będzie coraz lepiej i tego się trzymaj. Siłą woli i umysłu, jesteśmy w stanie wiele dobrego wnieść do codziennego funkcjonowania. Życzę Ci chwil pięknych, dni przepojonych radością - mimo wszystko... Szukajmy dobroci we wszystkim niewymiernym, niezauważalnym przez innych - odpędzajmy zło siłą własnego umysłu... wierzmy, że się uda (!)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyczuliśmy zwątpienie? Może ten czas został dany właśnie po to aby znaleźć sens i zaplanować przyszłość, o tak prosimy robić plany na przyszłość planować rzeczy do zrobienia. W każdym razie nie chcemy wyczuwać zwątpienia we wpisach, bo przecież jesteśmy umówieni na deskę serów :)
    Pozdrawiamy serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dobrze, że jednak grasz :) pomimo wszystko.

    kryminałów nigdy nie czytywałam. kiedyś, dawno temu lubiłam Grahama Mastertona. najbardziej podobała mi się książka "Icon". teraz uwielbiam biografie i ogólnie książki historyczne, te z dalszej historii.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za odwiedziny, Liivio. Przykro czytać, że borykasz się z chorobą. Z całego serca Ci współczuję i wysyłam wspierające myśli. Gdybyś chciała porozmawiać, napisz, podaję adres mailowy: agabox48@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo serdecznie pozdrawiam i mocno ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Od kilku dni mam nową komórkę i wszystko wyświetla mi się podwójnie!
    U mnie i u Ciebie! Wiadomo,android jest szybszy ode mnie.
    Dziękuję za zaproszenie. Ściskam.

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga