Byłem u Ciebie w te dni, Fryderyku!
Którego ręka - dla swojej białości
Alabastrowej - i wzięcia - i szyku-
I chwiejnych dotknięć jak strusiowe pióro -
Mieszała mi się w oczach z klawiaturą
Z słoniowej kości...............
Wiedział ,że zostanie pochowany w Paryżu ,ale prosił siostrę ,by ukryła w czasie ekshumacji jego serce i przywiozła je do kraju.Przemyciła je w słoiku z alkoholem.Miało spocząć w kościele Św.Krzyża ,ale nie stało się to od razu.Przeszkodą był długoletni związek Chopina z największą skandalistką owych czasów George Sand.Trzydzieści lat przeczekało serce najpierw w domu siostry Ludwiki ,póżniej w katakumbach kościoła, aby w końcu w 1880 roku znależć swoje miejsce gdzie jest do dzisiaj.
Każdy z nas ma swoich bliskich na cmentarzach ale naszym ,Polaków, wspólnym bliskim jest Fryderyk Chopin.Chwila zadumy przy jego muzyce.
nie ma roku, nie ma wiosny i nie ma jesieni bez Niego...
OdpowiedzUsuńByłam na cmentarzu Pere Lachaise,kilka lat temu,składałam kwiaty na grobie artysty.Nie znałam jednak historii o sercu Fryderka,choć już kilkakrotnie modliłam się przy filarze,gdzie serce Chopina spoczywa!
OdpowiedzUsuńBardzo serdecznie pozdrawiam.
Dziś u nas słonecznie. Zostałam jeszcze u córki, bo właśnie tu jeżdżę do lekarza. Przesyłam serdeczne uściski i pozdrowienia.
OdpowiedzUsuń