wtorek

Kilka zdań na temat..

Patrzę z kuchennego balkonu na młodą zieleń drzew : kuchnia jest od strony takiego dużego czworoboku utworzonego z sąsiednich kamienic .Wysokie drzewa ,trawniki ,krzewy, tworzą coś w rodzaju ogrodu ,na którym krzyżują się chodniczki wiodące do pobliskiego sklepu ,przychodni ,apteki.Wszystkie te przybytki mam w zasięgu wzroku .Od kilku miesięcy ,może roku ,obserwuję staruszka ,który codziennie ,bez względu na pogodę ,bardzo powolutku ,wspierając się na dwóch kulach  przemierza chodniczek tam i z powrotem.Spacer trwa ok. 10 minut ,po czym staruszek wraca do domu.Zastanawiam się ,czy to samodyscyplina tego człowieka ,czy może ktoś z rodziny wymógł to na nim ,aby nie "zasiedział" się w domu..
Widzę starsze osoby posuwające się nieraz z ogromnym trudem w stronę apteki. Najczęściej idą same ,czasem tylko zdarzy się jakiś wnuczek ,częściej wnuczka albo sąsiadka.Apteka to Słoneczna ,w której są chyba najniższe ceny ,więc kolejki są zawsze.Tym bardziej ,że w tym samym budynku mieści się i przychodnia.
Po co o tym piszę? Piszę bo ich podziwiam i jednocześnie ogromnie współczuję.Widzę jak często supłają grosze na tańsze leki ,widzę jak czasem zabraknie i odchodzą z niczym.
      Wracam powoli z dalekiej podróży.Otrząsam się z marazmu ,staram się być pogodniejsza i milsza dla bliskich.Codziennie spaceruję ,tak jak ten staruszek ,tylko bez kul i trasa moja dłuższa.
Dużo ,bardzo dużo czytam , skandynawskie kryminały też.I lubię je!Telewizji nie oglądam ,czasem jakiś dziennik tylko.
I czytam Wasze blogi i Wasze komentarze u mnie.Takie przemyślane ,serdeczne ,mądre.Dziękuję za nie,dziękuję ,ze chciało się Wam  tu zatrzymać na chwilę.
Rysiu kochany ,nie zapomniałam o Tobie ,napiszę na pocztę,może tam jeszcze zaglądasz.
Po maksymalnym wykorzystaniu przysługującego mi płatnego urlopu ,mam jeszcze możliwość wzięcia pól roku bezpłatnego.I z tego skorzystam.
Nie mam dorywczej pracy w Operze czyli teoretycznie nie mam środków utrzymania.Ale praktycznie mam ,mogę pracować w domu .I moje kochane córki  czuwają.
To tak ....jeszcze w zielone gramy ,jeszcze nie umieramy...
.

       

5 komentarzy:

  1. Kochana! Z każdej sytuacji jest wyjście. Zawsze sobie powtarzam, będzie problem, znajdzie się rada.
    Szkoda, że nie masz zajęć w Operze, ale może za jakiś czas...? Może to ma być Twój czas na wyzdrowienie? Na pewno półroczny urlop zdrowotny w tym Ci pomoże.
    Cieszy mnie, że patrzysz optymistycznie na świat.
    Widok biednych, starych ludzi to bardzo smutny obraz! Chciałoby się wszystkim pomóc. Niestety, to się nie uda.
    Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja przyjaciółka próbuje mnie ostatnimi czasy zarazić fascynacją opery. Lubię muzykę poważną, ale nie wiem czy aż tak, aby każdy weekend poświęcać na wizytę w operze czy filharmonii. Powoli przyswajam sobie nazwiska rodzimych solistów ;)

    Mnie cieszy ów, nawet jeśli powolny, powrót z dalekiej podróży. Rzeknę: tak trzymaj, choć wiem, że to brzmi jak lekko wyświechtany slogan.

    Łączę pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Ci Livio za ciepłe słowa.
    A to co napisałaś, to jakby o mnie, bo teraz takie jest moje życie.
    Tup tup z laseczką, albo z torbą na kółkach do leżącego pewnie około 200 m. sklepiku raz lub dwa w tygodniu, może faktycznie 10 minut spaceru koło domu.
    Cóż ... życie minęło, a lata ciążą.
    Wiele serdeczności i spokoju na święta
    Jeszcze, choć z trudem trwam

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszy mnie, ze brzmisz juz lepiej. Powoli bedzie co raz lepiej, wiem cos o tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. DAGLEZJA13:48

    Najważniejsze ...Twój powrót z "dalekiej" podróży.
    To mnie cieszy Liiviio, to sprawia, że smutek jakby patrzy w przeciwną stronę, może odejdzie??? :-)))
    Dziwnie skonstruowany ten świat, człowiek, jego istnienie i przeobrażanie się... jak całej przyrody.
    I tylko żal, że coraz rzadziej brat bratu rękę poda, wręcz chowając ją do kieszeni .

    "Jak pięknie by mogło być,
    Bo przecież jesteśmy ludźmi,
    Jest sen zbyt straszny, aby go śnić.
    Obudźmy się, obudźmy!"
    Wspaniałych, Radosnych, Słońca Pełnych
    Świąt Wielkiej Nocy życzę Tobie Liiviio całym sercem.:)))

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga