sobota

Dopóki nam Ziemia kręci się...

                              Dopóki nam Ziemia kręci się
                              Dopóki jest tak czy siak
                              Panie, ofiaruj każdemu z nas
                              Czego mu w życiu brak.
                              Mędrca obdaruj głową.
                              Tchórzowi dać konia chciej,
                              Sypnij grosza szczęściarzom,
                              I mnie w opiece swej miej.

 Piątkowy koncert pieśni Bulata Okudżawy w klubie Pod Kurantami zgromadził wielu słuchaczy; tych starszych, średnich i zupełnie mlodych i był dowodem na to, że dobra muzyka nie zna granic 'ni kordonów'a jej przesłanie zawarte w słowach tekstu bywa ponadczasowe.
Bułat Okudżawa z pochodzenia Gruzin,
 wchowany był w trudnych czasach stalinowskiej Rosji. Już w dzieciństwie został pozbawiony obojga rodziców, którzy zostali uznani z zdrajców ojczyzny i zamknięci w więzieniu na długie lata.
Określenie syn zdrajców przylgnęło do niego do końca życia i bardzo je utrudniało.Od tego siermiężnego życia uciekał w swój świat poezji i muzyki.I w świat miniony, kiedy po Moskwie sunęły sanie,  Aleksiej Sergiejewicz Puszkin przechadzał się zaułkami Arbatu,
                                a nad naszym zwycięstwem niejednym,
                                górują cokoły , na których nie stoi już nikt.
Piękna piosenka Żołnierskie buty, czy znana pod innym tytułem Nie wierzcie piechocie to metafora drogi człowieka przez życie.Piechota ciągle w marszu, ciągle w drodze ku lepszemu,a w przydrożnch krzakach pachnie oszałamiająco bez i śpiewają słowiki.Ale piechota się nie zatrzymuje, nie daje się omamić chwilwemu pięknu, bo gdzieś tam u kresu drogi lśni jasny cel - ojczyzna,
                                   Uczyłaś Ojczyzno,
                                    że żyć trzeba umieć i słyszeć twój głos,
                                    My zawsze w pochodzie...
Gruzja - umiłowana kraina słońca, wina i wiernych przyjaciól.Bo pocóż żyć na świecie jeśli się nie ma druhów, po co żyć jeśli nie można kochać.
   
          Spulchnię ziemię na zboczu i pestkę winogron w nią włożę,
          A gdy winnym owocem gronowa obrodzi mi kiść,
           Zwołam wiernych przyjaciół i serce przed nimi otworzę
           Bo doprawdy, czyż warto inaczej na ziemi tej żyć?

To zaledwie cząstka dwugodzinnego koncertu pieśni Okudżawy. Wykonawca, Paweł Orkisz   śpiewał po polsku i rosyjsku, wkladał w tę pracę całe swoje serce.Stworzył niesamowity klimat.I chociaż moje pokolenie śpiewało Okudżawę przy ogniskach, na rajdach i wycieczkach , to i młodzi słuchali zauroczeni.A to zasługa poety i wykonawcy.
                                    



    

19 komentarzy:

  1. Bardzo uniwersalne słowa...

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekny tekst, zawsze mnie zachwycal, jak zreszta cala tworczosc Okudzawy. Te piesn spiewal rowniez chyba M. Opania, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, śpiewał Opania, ale nie podobało mi się.

      Usuń
  3. Okudżawa i Wysocki, uniwersalne treści i przejmująca muzyka:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Okudzawa ma specjalne miejsce w moim sercu.
    Mialam taki okres w zyciu, kiedy czulam ze muzyka zdradzila mnie a moze bylo odwrotnie, to bardzo osobiste, nie moge tlumaczyc i wtedy wlasnie Okudzawa i jego ballady uratowaly mnie, byly ze mna cale dnie, nie bylo miejsca na inne mysli tylko slowa ballad i glos Okudzawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taka powinna być rola poezji i muzyki; dawać radość, leczyć złamane serca , wspograć z nastrojem odbiorcy.
      Przypomina mi się taki fragment wiersza Emilly Dickinson:
      " jeżeli uleczę choć jedno serce
      jednego ptaka wlożę do gniazda,
      nie będę żyła na próżno.

      Usuń
  5. Bardzo lubię Pawła Orkisza, i Okudżawę też:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orkisz jest super! Za dwa tygodnie śpiewa Cohena, pewnie się wybiorę.

      Usuń
  6. Nie będzie drugiego Okudżawy. I to bardzo dobrze, bo ON był i jest niepowtarzalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że nie będzie!Można go słuchać i słuchać...

      Usuń
  7. "A przecież mi żal..." bo jednak tamte wzruszenia kiedy się słuchało Okudżawy po rosyjsku i rozumiało, nie wrócą. Zawsze lubiłam jego ballady i dzięki za przypomnienie bo już trochę zapomniałam. Fetting pięknie to śpiewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rosyjskich pieśniach Okudżawy czuje się duszę.
      Wybierz się kiedyś "Pod Kuranty" Za dwa tygodnie Orkisz śpiewa Cohena.

      Usuń
  8. Wywołałaś wspomnienia...
    Modlitwa- historia kołem się toczy.
    Zazdroszczę koncertu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak to niesława jednego Gruzina może zaszkodzić innemu. Zazdrość, to wstrętne uczucie, ale zazdroszczę Ci tych koncertów, bo Cohena lubię prawie tak samo mocno jak Okudżawę. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  10. W pierwszym momencie nie wiedzialam o ktorego Gruzina chodzi!
    Wybaczam zazdrość o Okudżawę; jeżeli by chodziło o Jasia to nie byłabym taka łaskawa.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://www.youtube.com/watch?v=3bZ9ypZ_et4

      Dla Ciebie Iwonko o jeszcze innym Gruzinie.Uśmiejesz się.

      Usuń

Archiwum bloga