Trudno dziś pisać o Białorusi..
Pojechałam tam w lipcu 2014 roku w ramach kontaktów z polonijną organizacją Macierz Szkolna, zajmującą się, najogólniej mówiąc, nauką języka polskiego dzieci i młodzieży pochodzenia polskiego na Białorusi. Poza tym chciałam się wykąpać w Świtezi nocą...
Dzisiaj napiszę o Eulalii, odważnej nauczycielce z małej miejscowości pod Grodnem.Eulalia jest niska i pękata i jeszcze do niedawna jej uśmiech był złotousty za sprawą kilku złotych zębów na froncie. Dzisiaj już ich nie ma.Znają ją wszyscy w okolicy dorośli, dzieci, a jej polska sobotnio-niedzielna szkółka, na której prowadzenie ma zgodę białoruskich władz, skupia uczniów z odległych miejscowości. Eulalia uczy,maluje, śpiewa,gotuje, organizuje i wymusza na polskim konsulu w Mińsku dotacje i zgody.Nie zawsze jej się to udaje, ale jest nieustępliwa.A kiedy odwiedzają jej szkołę goście z Krakowa, przygotowuje uroczyste akademie, gdzie po oficjalnej części zaprasza na biesiady przy czym chata bogata okraszane śpiewem, grą na akordeonie i mocnym alkoholem.Niektórych denerwuje rubasznym sposobem bycia, ale tak już jest.
Bialoruś ma wiele takich pań Eulalii;Polacy stanowią drugą co do wielkości po Rosjanach grupę mniejszości narodowych. Ślady Polaków i polskiej kultury są wszędzie, przypominają o Mickiewiczu, Orzeszkowej,Moniuszce, Wańkowiczu i wielu, wielu innych.Zachęcam w tym miejscu do przeczytania książeczki Sergiusza Piaseckiego, też zwiąanego z Białorusią, wielkiego zlodzieja, oszusta, przemytnika i pisarza Zapiski oficera Armii Cerwonej
Trudno dziś pisać o Bialorusi..
Świteż ma ciepłą i przyjazną wodę, przez którą widać piaszczyste dno.Tylko nocą słychać szum przybrzeżnych trzcin i tataraku; to nieszczęsne mieszkanki dawnego miasta zamienione w przyjeziorną roślinność wyciągają ramiona z prośbą o ratunek.A kiedy wschodzi księżyc rozpoczyna swój uwodzicielski pląs Świtezianka. Nie kąpałam się nocą w Świtezi.
..Trudno dziś pisać o Białorusi..
..przywozimy stamtąd czarny chleb i nostalgię. Dostajemy dobre słowa.
| pt., 24 lip, 20:54 | ![]() ![]() | ||
| ||||

Trudno nawet oglądać to, co się tam dzieje i tak naprawdę niewiele można zrobić.
OdpowiedzUsuńBezsilność jest straszna!
Minęło już kilka dni od wyborów, a sytuacja się zmienia na gorszą.
UsuńJuż od dawna trudno jest pisać o Białorusi. I ciężko myśleć.
OdpowiedzUsuńA taki to piękny kraj..
UsuńBardzo trudno. Raz nie widzę nadziei, a potem ten zryw ludzi budzi ją na nowo.... Strajki, protesty, zrzucanie mundurów. Ale, Łukaszenko to bandyta... jak ktoś trafnie to powiedział.
OdpowiedzUsuńŁukaszenko nie odejdzie nawet po trupach.
UsuńCzego by się nie napisało, to słowa wydają się banalne. Można tylko życzyć sobie aby się im udało.
OdpowiedzUsuńCzarno to widzę..
UsuńTeż nie kąpałam się w Świtezi, ale byłam nad jej brzegiem.
OdpowiedzUsuńŻyczę Białorusinom aby im się udało..... ale moje życzenia to przecież kropla w morzu...
DzisiajBialoruś na oczach całego świata. I bardzo dobrze.
UsuńW Świtezi się kąpałam, tylko w ciągu dnia. Woda przejrzysta i czyściutka.
Mam wrażenie, że cały świat powoli zmienia się w jakieś niegościnne miejsce, pełne agresji, zła, nietolerancji. Dlatego też jak tylko mogę ograniczam sobie dostęp do newsów. Szkoda mi zdrowia, chociaż z drugiej strony coś niecoś z każdego dnia, tygodnia i miesiąca należy wynieść.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Przypomina mi się cytat z Króla Edypa." Nie widzieć, nie słyszeć, jaka to byłaby ulga" I wykłul sobie oczy!
OdpowiedzUsuńTo jest w odniesieniu do komentarza Mozaiki.
Usuń