piątek

Informacyjnie

 Za mną piękna wyprawa bursztynowym szlakiem przez trzy państwa bałtyckie- Litwę, Łotwę i Estonię. Siedem dni i 3500km. Miałam podzielić się wrażeniami, poukładać w głowie natłok wrażeń, posegregować wspomnienia. I co? Po przyjeżdzie do Krakowa żle się czułam, nie miałam węchu i smaku. Zrobiłam test i ..covid. Wcześniej nie chorowałam na to świństwo, jestem zaszczepiona potrójnie. W autokarze wycieczkowym jechało pięćdziesiąt osób. Ktoś wniósł wirusa; po przyjeżdzie połowa okazała się chora.

Czuję się już dobrze, lekko przeszłam, mam nadzieję, że za kilka dni uda mi się sklecić jakąś notkę.

16 komentarzy:

  1. Ojej! Wracaj do sił! Dużo znów słychać o covidzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.Zakażeń coraz więcej, choć być może, przebieg łagodniejszy.

      Usuń
  2. Irmina12:35

    A ja sie zastanawiałam, dlaczego tak dlugo nie bylo u Ciebie nowej notki.
    Zdrowiej, Liiviio, serdecznosci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem, jak się czuję.Raz dobrze, raz słabo.Robię wszystko , co muszę, siłą woli i nawyków.

      Usuń
  3. Wracaj szybko do zdrowia - proszę Cię :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy16:38

    To prawdziwy pech!
    wycieczka za to cudna, taka trasa!
    czekam niecierpliwie, co napiszesz :-)
    zdrówka i braku pozostałości po chorobie...
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam już węch i smak, temperatury w ogóle nie miałam.

      Usuń
  5. Całe szczęście, że jesteś zaszczepiona.
    Dobrej rekonwalescencji kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się zaczeło; otworzyłam słoik ogórków z zeszłego roku i chciałam powąchać czy nadają się do zjedzenia. Nie poczułam nic.Ale wtedy jeszcze nie skojarzyłam i uznałam, że jak ich nie czuć to są dobre. Utarłam na tarce, zrobiłam zupę ogórkową, ciągle bez zapachu.. i nagle jak obuchem w głowę. .wącham jedne perfumy, nic, drugie tak samo.., domestos bezzapachowy. I już wiedziałam

      Usuń
    2. Niesamowite!

      Usuń
  6. Liiviio, zdrowiej nam Kochana! ♥️
    ..cierpliwie czekam na Twoją relację z pięknej wyprawy bursztynowym szlakiem ♥️

    - pozdrawiam Cię najserdeczniej i najcieplej 😊 🌸 🌺 🌷

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napiszę na pewno, jest o czym opowiadać, gorzej z wklejaniem zdjęć.

      Usuń
  7. Zdrowiej!
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Koronawirusie uciekaj - a kysz, a kysz!

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga