środa

Biblioteka szaleńca

 

Wpadła mi w ręce niesamowita książka pt.Biblioteka szaleńca. Autor Edward Brooke- Hitching poświęcił dziesięć lat na zgromadzenie materiału i napisanie tej książki. Jest to najdziwniejsza podróż przez historię literatury! Autor tropił wątki anegdotyczne, rozmawiał z antykwariuszami i bibliotekarzami, przeglądał katalogi aukcyjne, studiował bibliografie najsłunniejszych bibliotek świata. Syn antykwariusza, miłość do książek miał we krwi i to dzięki niej i swojej pasji poszukiwawczej stworzył Bibliotekę szaleńca czyli literacki album z najciekawszymi osobliwościami wydawniczymi.

Książkę podzielił na rozdziały, które systematyzowały zbiory i pozwalały nie zabłądzić w gęstwinie informacji.  I tak Książki, które nie są książkami - czyli gliniane tabliczki, zwoje papirusu i pergaminu, teksty wróżebne zapisane na kościach lub skorupach zwierząt, płócienne zwoje, którymi opasywano ciała do balsamowania, węzełki kipu. Książki z ciała i krwi- do ich oprawy wykorzystywano skóry zwierząt i ludzi. British Muzeum posiada książki oprawione w skórę kangura, a w archiwalnych zapiskach domów aukcyjnych z ostatnich stu lat można spotkać Mein Kampf w okładkach ze skóry skunksa, Kapitał w skórze boa dusiciela, a Moby Dicka w skórze wieloryba, Taka ciekawostka ; pewna arystokratka śmiertelnie chora na grużlicę, zapisała w testamencie swoją skórę wielbicielowi. Testament wypełniono.

Ostatnie dzieło napisane krwią pochodzi z XXwieku. Jest to tekst Koranu pisany, na życzenie Saddama Husajna. Przez dwa lata dyktator oddał ok.25 litrów krwi, by zrealizować swoją idee fix.

Kolejne kuriozum stanowią Książki szyfrowane czyli piśmiennictwo kodowane. Wielkim zwolennikiem takich zapisów był podobno Juliusz Cezar, a najdawniejsze szyfry można odnależć w Kamasutrze.

Odddzielną grupę stanowią Literackie mistyfikacje czyli przykłady kłamstw i oszczerstw w formie literackiej, podrabiane starodawne rękopisy; w tej grupie można odnależć sfałszowane Dzienniki Hitlera. Dalej to Dzieła sił nadprzyrodzonych czyli wypowiedzi mediów , podręczniki szamanów i alchemików, dzieła umożliwiające kontakt z siłami nadprzyrodzonymi, zapisy rozmów z aniołami i demonami...Ksiażki niezwykłych rozmiarów mieszczące się w dłoni lub osiągające wysokość dwóch metrów.

Autor zebrał najdziwniejsze książki na jakie trafił , wybrał te, które szokują,zaskakują i tworzą literacki fenomen. Każdej z nich towarzyszy ciekawa historia powstania.

Biblioteka szaleńca liczy 250 stron i jest bogato ilustrowana. Polecam, nie tylko miłośnikom literatury.


15 komentarzy:

  1. Brzmi szaleńczo!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę szaleństwa w życiu nie zaszkodzi.

      Usuń
  2. Anonimowy13:50

    Wiele z tych ciekawostek poznałam jeszcze na studiach, ale zawsze warto poznać nowe i odświeżyć stare:-)
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też słyszałam to i owo, ale lepiej się czyta, jak jest zebrane w jednej ksiażce.

      Usuń
  3. Anonimowy06:11

    To z pewnoscia bardzo ciekawa ksiazka.
    Stokrotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa na pewno, ale nie czyta się łatwo.

      Usuń
  4. Och liviio...tyle ciekawostek poznaję u Ciebie, że pewnie się skuszę na znalezienie tej publikacji. Będzie super lekturka do podusi. Pozdrawiam pięknie.😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do podusi nie bardzo, bo wymiary książki ciut duże.

      Usuń
  5. Anonimowy16:53

    Dobra recenzja, więc i książka będzie dobra...idę w to!
    Izydor

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy18:18

    Aż zachęca do poszukiwania jeszcze innych możliwości dla edytorskich szaleństw.
    J.Luk

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy01:04

    Zawsze podziwiałam ludzi, którzy bezgranicznie potrafią się czemuś poświęcić. Jak nie umiałabym przez 10 lat gromadzić materiałów do książki. Już zbieranie materiał do pracy dyplomowej było dla mnie wyzwaniem, choć czas ten wspominam z rozrzewnieniem. Pozdrawiam Iwona Zmyślona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to dobrze, że się pojawiłaś! Ja też nie umiem systematycznie gromadzić materiałów, a do tego jestem niecierpliwa.

      Usuń

Archiwum bloga