Jednak nie chodzi tutaj o piękną, kwitnącą różę ogrodową, ale o wstrętną, uciążliwą, swędzącą i bolesną chorobę, która mnie dopadła w najpiękniejszym miesiącu roku. Umiejscowiła się akurat w najsłabszym miejscu czyli na operowanej i traktowanej radioterapią piersi. Dzisiaj mija miesiąc leczenia, dwa antybiotyki, maści, okłady, swędzi mnie całe ciało i słaba jestem jak mucha.
Przepadły mi w czerwcu: urodziny wnuczki, Dzień Dziecka, zaproszenie na jubileusz 65-lecia Anny Polony w Teatrze Starym, tygodniowy wyjazd na Litwę.
Przykro to czytać. Mam nadzieję, że cholerstwo już się znudziło i rychło Cię opuści.
OdpowiedzUsuńJeszcze trwa, ale chyba już widzę światełko nadziei
UsuńWspółczuję bardzo i nie chcę cię straszyć, ale po róży często są powikłania, np. obrzęki. Bądź czujna! Trzymam kciuki!
OdpowiedzUsuńCzytam o tych powikłaniach i boję się, a najbardziej tego, że ta choroba lubi wracać. Dzięki za kciuki.
UsuńOjej
OdpowiedzUsuńPółpasiec??
Bardzo Ci współczuję i poszłam odzyskane moce!!
Oesoo
UsuńRóża.
..
Nie wiem co gorsze, obie choroby to zarazy. Półpaśca miałam dwa razy, po chemii i po radio.
UsuńOjej!
UsuńO matko, bardzo przykro to czytać. Współczuję!
OdpowiedzUsuńMoja babcia miała różę na nodze poniżej kolana, paskudnie to wyglądało i długo trwało leczenie!
Właśnie z tego co wiem, róża częśto atakuje nogi. Od wczoraj już nie mam antybiotyku doustnie, tylko maści robione z antybiotykiem.
Usuńto takie przykre, tyle przyjemności nas omija a w zamian mamy cierpienie :(
OdpowiedzUsuńJuż nie chciałam pisać, że do dermatologa chodzę prywatnie, na NFZ to było oczekiwanie ok.trzech miesięcy.
UsuńPrzykro mi bardzo, Livio, tym bardziej, że to paskudztwo. No i tyle przyjemności Cię ominęło, szkoda.
OdpowiedzUsuńWysyłam ciepłe myśli i pozdrawiam serdecznie. Trzymam kciuki, aby róża poszła precz!!!
Dzięki za dobre myśli i kciuki. Nigdy nie przypuszczałam, że choroby skórne mogą być tak uciążliwe i bolesne.
UsuńMam nadzieję, że szybko pokonasz tą potworną różę! Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńDzięki za miłe słowa. Róża odpuszcza bardzo powoli, męczy mnie juz miesiąc.
OdpowiedzUsuńwitam Liiviio💗
OdpowiedzUsuńogromnie mi przykro, że dopadło Cię to paskudztwo .. życzę Ci z całego serca niech 'zwiędnie ta róża' 🥀 abyś poczuła się w końcu dobrze.. 🍀
- pozdrawiam najcieplej, ściskam najserdeczniej 💚🤗😘