piątek

C.d. kardio

 Nie miałam koronografii, ale byłam w szpitalu. Zabrało mnie pogotowie z domu z podejrzeniem zawału. Ten był, ale lekki .Dostałam kroplówki, zrobiono badania i po trzech dniach wypisano do domu. Zażywam przepisane leki, ale chyba jeszcze za malo czasu upłynęło, aby zaczęły działać. W międzyczasie poszłam do psychiatry.; to jest moje trzecie podejście .Poprzedni zapisywali leki z których po upływie pół roku sama rezygnowałam, bo wydawało mi się, że jest dobrze.Nie było. Teraz obiecuję sobie, że nie przerwę kuracji na własną rękę .Moje dolegliwości są psychosomatyczne, z głowy atakują inne narządy w tym serce.Czuję się kiepsko, całymi dniami patrzę tępo w telewizor, nawet nie mam ochoty czytać nie mówiąc już o wyjściu z domu.

13 komentarzy:

  1. Oj!!
    Mało się znam ale tak słyszałam, że nie wolno takich leków ot tak sobie odstawiać.
    Opis brzmi jak opis depresji, nie fajnie, ale to się leczy. Dobrze, że poszłaś. I trzymaj się tego postanowienia.
    Serdecznościowe moce wysyłam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Depresję mam od lat, tylko trudno mi się jej pozbyć, zupełne pozbycie jest prawie niemożliwe, ale chcę trochę złagodzić jej działanie.

      Usuń
  2. Anonimowy13:35

    No nie jest fajnie, a pogoda nie pomaga, pogotowie u nas jeździ ciągle.
    Cóż mogę Ci napisać, uważaj na siebie i oby wizyta u psychiatry wreszcie dała spodziewany efekt.
    Trzymam mocno kciuki!
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Liczę na psychiatrę, bo trudno tak żyć w ciągłym przygnębieniu i braku chęci do czegokolwiek.

      Usuń
  3. Z całego serca Ci życzę powrotu do zdrowia.Do pełnej formy.
    I bardzo w to wierzę!
    Wspieram Cię,posyłam dobre myśli.

    OdpowiedzUsuń
  4. Leki na depresję nie działają od razu, niestety. Przyjmuje się czasami nawet trzeba kilka tygodni poczekać na efekt. Zdarza się i tak, że trzeba szukać kolejnych. Przytulam mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, wiem, że nie działają od razu, a i czasami mogą być żle dobrane. Ale muszę być dobrej myśli.
      Dziękuję za przytulaski.

      Usuń
  5. Nie miałam czasu i dopiero dziś nadrobiłam zaległości w czytaniu. Przykro mi, że tak się wszystko toczy, że był szpital, że ciężko, że nastrój kiepski... A tu jeszcze pogoda dobija!
    Bardzo mocno ściskam, trzymam kciuki i przesyłam serdecznosci kochana Livio❤️
    Mam nadzieję, że lekarz pomoże i dobierze leki, które zadzialaja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde dobre słowo jest dla mnie na wagę złota. Dziękuję.

      Usuń
  6. Mam podobne schorzenia i bardzo wysokie ciśnienie.
    Przytulam Cię serdecznie jako Siostrę w chorobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Stokrotko. Ja ciśnienie mam skaczące ,raczej niskie. Odczuwam zmiany pogody; dzisiaj w Krakowie wieje halny .

      Usuń
  7. Wydawało mi się, że wpisywałam pod tym postem komentarz, ale najwyraźniej tak nie było. Ja od Bożego Narodzenia mam "takiego doła", że nie odbierałam do niedawna telefonów(w tym i Twojego). Sama zadzwoniłam, ale bez rezultatu. Też jestem zdania, że potrzebny mi psychiatra, ale przy moim pechu do specjalistów, wolałabym takiego z polecenia, a nie znajdywanego w internecie. A już w ogóle szczytem marzeń byłby taki, który przyszedłby do domu, bo z zawiezieniem mnie na wizytę mogłyby być problemy. Nikomu się nie chce dźwigać 80 kg na wózku. Ściskam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga