niedziela

Noga

 To miał być taki miły weekend...z rodziną i koncertem w tle. Niestety, w piątek złamałam nogę w stopie, wywróciłam się w kuchni, kiedy wkładałam rzeczy do lodówki. Dlaczego się wywróciłan, nie wiem dokładnie, albo na kilka sekund straciłam przytomność, albo zaczepiłam obcasem botka o krzesło, kiedy się ocknęłam, było przewrócone.

Na Sorze , zgodnie z jego tradycją, spędziłam sześć godzin, stwierdzono złamanie, założono gips i kazano przyjść do kontroli za tydzień. Po tygodniu lekarz dyżurny wypisał skierowanie na operację, a gdybym się nie zgodziła, to do kontroli za trzy tygodnie. Założono mi nowy gips, poprzedni się złamał, bo nie umiałam chodzić o dwóch kulach. Po dwóch dniach zgłosiłam się do szpitala, to ten sam szpital, gdzie byłam na Sorze, Szpital Wojskowy przy ul Wrocławskiej .Przyjęto mnie na oddział, zrobiono podstawowe badania krwi i zadecydowano o operacji za dwa dni. Pogodziłam się z tym choć z trudem, a na drugi dzień na porannej wizycie stwierdzono, podobno po konsylium, ze operacji nie  trzeba i jeszcze dzisiaj dostanę wypis. Tak się ucieszyłam, że nie zapytałam dlaczego jeden lekarz jest za zabiegiem, a drugi nie. Znowu zmieniono mi gips, znowu się połamał. Mija czwarty tydzień jak męczę się z kulami i wózkiem. 1 kwietnia wizyta kontrolna w szpitalu, ale w międzyczasie byłam prywatnie u ortopedy, ktory wymienił mi gips na ortezę. Trochę lepiej mi się poruszać. Przez tydzień byłam u córki, teraz już wrócilam do domu. Zaopatrzenie mam z resztą radzę sobie sama. Myśli mam przygnębiające, całymi dniami leżę, czytam, oglądam tv i żałuję tego, co się stało.

5 komentarzy:

  1. Bardzo to wszystko przykre, bo nie tylko ból i niewygody, to jeszcze nieprofesjonalne podejście medyków.
    Wiele już za tobą, więc teraz tylko lepiej, trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy06:30

      Dziękuję, staram się nie ulegać apatii

      Usuń
  2. Bardzo serdecznie Ci współczuję...
    Tylko spokój może Cię uratować . No i dobre książki i wspaniała muzyka.
    Zdrowiej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy06:36

      Dziękuję.Ostatnio słucham muzyki filmowej i odkrywam perełki ,No o aktorów , których pamiętam jak byli piękni o młodzi, np Ale Pacino w Zapachu kobiety

      Usuń
  3. Anonimowy10:14

    Dzięki najnowszemu postowi, wiem, że z nogą już dobrze. Niestety od czasu upadku komunizmu, rządzący doprowadzili służbę zdrowia do katastrofalnej sytuacji. Jeżeli chce się uzyskać konkretną, celna diagnozę, to należy iść do lekarza prywatnie. Dobrze, że się na to zdecydowałaś. Jeżeli możesz finansowo sobie na to pozwolić, to rehabilitację też załatw sobie prywatnie, bo do listopada jest jeszcze pół roku. Pozdrawiam serdecznie Iwona Zmyslona.

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga