Zanim przejdę do recenzji chciałabym bardzo polecić amerykański thriller psychologiczny NORYMBERGA. Bohaterem filmu jest nazistowski zbrodniarz wojenny Goering, skazany wyrokiem sądu w Norymberdze na karę śmierci. Film jest mocny, ale każdy Polak powinien go zobaczyć.
Korespondencja Gustawa Herlinga- Grudzińskiego z Józefem Opalskim ,
Pewnego listopadowego dnia 1980 roku, przyjeżdża z Krakowa do Neapolu polski literaturoznawca, teatrolog i pedagog, by na tamtejszym uniwersytecie uczyć studentów języka polskiego; Oprócz tego, bardzo chce spotka się z przebywającym tam na emigracji politycznej wielkim polskim pisarzem, którego twórczość była zakazana w komunistycznej Polsce. Zaopatrzony w listy polecające prof.literaturoznawcy Jana Błońskiego i Sławomira Mrożka , zostaje zaproszony mieszkania pisarza i pojawia się tam przy via Crispi o umówionej godzinie. Nieufność i podejrzliwość ze strony autora sprawiają, że spotkanie jest nieudane. Gość z Krakowa czuje się jak na przesłuchaniu, nie brakuje nawet ostrego światła lampy .Każdy, kto przyjeżdżał zza żelaznej kurtyny był postrzegany jako szpieg.
Na szczęście, po tym pierwszym, nieudanym spotkaniu, następują kolejne, początkowo bardzo poprawne, póżniej coraz bardziej serdeczne i przyjazne i tak z przerwami przez dwadzieścia lat aż do śmierci Gustawa Herlinga - Grudzińskiego ,bo to on był tym pisarzem u którego gościł w Neapolu Józef Opalski , literaturoznawca, muzykolog, teatrolog, reżyser i pedagog..
Zebrana w ciągu prawie dwudziestu lat korespondencja między nimi to krótkie listy, notatki, wspomnienia zapisane na karteczkach , widokówki, czarno-biale fotografie . Zostały one wydane w 2025 r w formie ksiażkowej. Pomysłodawczynią edycji była córka Herlinga- Grudzińskiego, Marta.
Mam w ręku książkę jedyną w swoim rodzaju, pełną wspomnień, obserwacji, dyskusji, ciekawych spostrzeżeń. Dokument czasu i trudnej, wymagającej odwagi przyjażni i wzajemnej troski, a wszystko to w kontekście sztuki, malarstwa, rzeżby, muzyki.
Neapol poznałem poprzez książki Gustawa, poprzez spacery z Gustawem. Ileż wzruszeń i odkryć malarskich wlaśnie jemu zawdzięczam.
Był też dowcipnie i wesoło.; opowiada Grudziński
Do jednego z warszawskich teatrów wybrał się Władysław Broniewski z żoną. Po skończonym spektaklu tłum ruszył do szatni . Żona Broniewskiego, nie mogąc się przedrzeć do szatni woła:
Proszę o moje futro, jestem żoną największego polskiego poety!
Futro dla pani Słowackiej -zawołał pracownik szatni.
Herling- Grudziński bardzo chciał zorganizować w Krakowie wernisaż wystawy obrazów swojej pierwszej żony -Krystyny. Płotna znajdowały się w Londynie, trzeba je bylo stamtąd przewieżdż do Krakowa. Pomógł Piotr Skrzynecki, który wracając z Piwnicą z występów w stolicy Anglii , przemycił je jako teatralne dekoracje. Wernisaż odbył się w galerii Inny Świat w Krakowie. Takich i podobnych sytuacji było wiele, radzono sobie sprytem, fantazją, a nawet brawurą.
Przyjażń między panami obejmowała również ich rodziny. Każdy list, kartka kończą się pozdrowieniami dla pozostałych członków, niekiedy przekazaniem/ przez kogoś/ jakiegoś drobiazgu.
Grudziński, kilkakrotnie gościł w Krakowie( wtedy, kiedy już mógł swobodnie się poruszać po Europie) na zaproszenie Józefa Opalskiego . Zauroczony miastem powiedział kiedyś: Zamieszkałbym w Krakowie.

Ładnie napisane - dziękuję.
OdpowiedzUsuńJa też dziękuję
UsuńObejrzeliśmy Norymbergę w kinie, naprawdę warto!
OdpowiedzUsuńTwoja recenzja zachęca do przeczytania, anegdota przednia, teraz czytam biografię Konopnickiej.
Ja też widziałam w kinie.
UsuńDla mnie, wychowanej na patriotyzmie Bogu i ojczyźnie Konopnicka była święta. A okazuje się że wcale nie!
Pyszna recenzja. Książka pewnie też!
OdpowiedzUsuńJan
Dziękuję
OdpowiedzUsuńJak zawsze u Ciebie recenzja znakomita. Nie znam twórczości Herlinga-Grudzińskiego, ani dokonań J.Opalskiego, ale wierzę, że książka warta jest przeczytania, bo Ty masz "nosa" do wartościowych lektur. Gdy miałam 15 lat, pokazałam swoje wierszydła Salomei Kapuścińskiej, a ona porównała je do twórczości Konopnickiej. Nigdy nie przepadałam za tą autorką, ale od tamtego momentu, nie lubiłam definitywnie. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńJak widać, wiele z nas ma spotkania z poezją.
UsuńDziękuję za komentarz; jakbyś miała nastrój i chęć to bardzo polecam Grudzińskiego ' Inny swiat'