Tak pisał Wyspiański sto lat temu .Autor tych słów już dawno nie żyje ,ale polska szopa trwa nadal i ma się o wiele lepiej niż ta za c.k. Chodzi mi o awantury wokół wystawianej w Teatrze Powszechnym Klątwy S.Wyspiańskiego. Już sama sztuka porusza temat kontrowersyjny jakim jest łamanie celibatu .Wina księdza spada karą suszy na wieś.Zadośćuczynieniem jest ofiara z dzieci ,które płoną wrzucone w ogień przez matkę.Dramatyzmu wystarczy.
Nie wiem ,jak została przyjęta ta sztuka przez współczesnych Wyspiańskiemu ,należałoby poczytać na ten temat ,ale chyba obyło się bez skandalu.
W przeciwieństwie do spektaklu wystawianego przez Teatr Powszechny.Chorwacki reżyser Oliver Frlijić pozwolił swojej wyobrażni szaleć po scenie. I to szaleństwo ,moim zdaniem ,przekroczyło granice przyzwoitości ,kultury ,poszanowania uczuć obywateli kraju w którym żyje i pracuje.Dzieła owego oczywiście nie widziałam ,ale czytałam sporo.
Największą klęską dla teatru i wystawianej sztuki jest pusta widownia.Przez jeden dzień ,drugi ,trzeci ,tydzień.I "dzieło" samo schodzi z afisza.Ale nie ...tu trzeba czegoś więcej..tu trzeba sceny ,ale politycznej.Politycznej przepychanki ,trąbek ,pisków ,gwizdów ,pieśni bojowych i piosenek jarmarcznych przeplatanych z religijnymi.Naród wyszedł na ulicę ,jest wesoło ,majowo i strasznie.Ktoś rozpylił gaz łzawiący ,jakieś echo ,ze może bomba.Po parafiach rozdawane ulotki...antyżydowskie hasełka......dziennika rze ,wywiady na żywo ,telewizja ...może kilka zdań....A KTO Z ZEBRANYCH NA MANIFIE CZYTAŁ KLĄTWĘ?
Jeżeli prawdą jest co czytam o inscenizacji tego dramatu to tak ,obraża ona moje uczucia religijne ,godzi w szanowane przeze mnie symbole narodowe.I jestem za zdjęciem jej ze sceny.Co powinno leżeć gestii dyrektora Teatru Powszechnego w Warszawie.
Zacietrzewienie manifestujących jest grożne .To tylko krok do nienawiści ,a nienawiść wzbudza agresję , a agresja przybiera różne formy...
A może warto zobaczyć i wtedy się wypowiadać?? jak można mówić i DECYDOWAĆ o zdjęciu sztuki, której się nie wiedziało??
OdpowiedzUsuńTo właśnie jest polska szopa.
W Klątwie Wyspiańskiego dostrzec można pewne elementy znane już z dramatów antycznych. Czytelnikowi zdaje się, że nad bohaterami ciąży fatum, olbrzymia siła miażdżąca ludzi. Więc jakiekolwiek ich poczynania i tak doprowadzą do klęski. Jest ona nieuchronna. Zresztą w latach pisania Klątwy tragedia antyczna była dla Wyspiańskiego najwyższym wzorem dramatopisarstwa. Zarówno w formie artystycznej, jak i w treści utworu autor prezentuje odbiorcom wzór tragedii antycznej dawnych Greków.
Natomiast zarówno dramatopisarz jak i reżyser uwspółcześnia Wyspiańskiego, przenosi w czasy i problemy aktualne i nie ma w tym nic dziwnego ani obrazoburczego, że się tragedie antyczne uwspółcześnia albo przenosi na własny grunt.
Na ten spektakl nie można dostać biletów!!! widownia pełna, komplet.
A największą reklamę robią mu narodowcy i rządzący chachacha i to jest zabawne, bo oni tego nie wiedzą.
Ktoś tu...Pan żąda bym weszła w gówno by ocenić czy śmierdzi ? Rozumiem, Pan, pani to lubi ale ja dziękuję.
UsuńPoczekam na spektakl o masturbacji Mahometa lub robienie loda Mojżeszowi. Bić kogoś kto za to nie zabije żadną jest sztuką a tylko gimnazjalnym żałosnym zachowaniem.
Bardzo dziękuję za wykład z historii literatury.Tak sie jednak składa ,ze studia polonistyczne mam za sobą.I nie tylko polonistyczne ,jeżeli mogę dodać ,co robię po raz pierwszy na blogu.
UsuńPoza tym ,mam imię w przeciwieństwie do osoby ,która do mnie napisała.
kloszardzie - dlaczego zakładasz, że to jest gówno?
Usuńrozdmuchano sceny, które wyrwano z kontekstu o czym pisze Ania, warto zobaczyć samemu i wtedy ocenić.
można polemizować z artystą ale nie wsadzając go do więzienia albo zdejmując spektakl z afisza.poza tym rozumiem, że boli w jakimś sensie mówienie prawdy...
Liivio - zadałam ci pytanie, czy oceniasz książkę po okładce?? tylko tyle, nie chcę Cie obrażać, ani wchodzić w polemikę, gdyż nasze światopoglądy nie przystają.tyle.pozdrawiam.
Nie oceniam ksiązki po okładce,chociaż czasami dobra grafika na niej zachęca lub zniechęca do przeczytania.
UsuńMoja notka nie dotyczyła li tylko spektaklu ,ale przede wszystkim tego co się dzieje przed teatrem.Tej histerii.
I nie ,nie jestem pisuardesą.
to dobrze )))))
Usuń...nie będę nic dodawała. Po cóż. Pierwszy zakpił ze mnie Kwaśniewski, drwiąc z JPII a mimo to naród go wybrał...może w sumie był to lepszy wybór niźli Bolka , którym nawet szofer manipulował jak chciał a potem poszło i doszło, przez krzyże z puszek wystawiane przez GW do teraz z "Klątwą". Dalej...dalej może na moment zamknąć oczy by ktoś jak to drzewiej bywało palnął w pysk i przegonił ludzi którzy za kasę nawet własna matkę zgwałcą na scenie.
OdpowiedzUsuńMogę i słucham sobie majówki i pieśni maryjnych i litania a potem Miles Davis , może z Marcusem a Może OSTR i cholera wie co jeszcze....
Kwaśniewski zadrwił z papieża??? Wydawało się,ze ich relacje są bardzo dobre - vide słynna przejażdżka papamobile,nie mówiąc o kilku osobistych spotkaniach państwa Kwaśniewskich z papieżem.Podobno żaden inny dostojnik na świecie nie dostąpił nigdy takiej sympatii ze strony Watykanu,wręcz zażyłości z głową kościoła.Co się dla nas,niestety,nieciekawie skończyło ,między innymi podpisaniem konkordatu.Ale to już inna hria.isto
Usuńinna historia:))
Usuńmiałam na myśli kpinę z całowania ziemi z Siwcem zrobioną a że jechał autem..."kochajmy nieprzyjaciół naszych",więc bym tego nie interpretowała zbyt optymistycznie dla " TW Alka"
UsuńPo naszą polemiką słowa o celibacie, którego bardzo nie lubię, biegnę więc do mojej by coś z tym zrobić bo w takich kwestiach niech każdy siebie rozlicza . Będzie najlepiej.
Czy zawsze pisząc komentarz trzeba wciskać te idiotyzmy na zdjęciach ?
" studia polonistyczne mam za sobą"...jaka to wartość gdy wpadając kilka razy na"studia" po zaliczenia , można kolejny kierunek mieć w papierach. Ja mam za sobą podstawówkę...może coś więcej ale nie pamiętam więc fakt można na mnie z góry ale jak założę szpilki...to już niekoniecznie to takie proste.
OdpowiedzUsuń"Latoś" nie wpadało się kilka razy na studia.Ale skąd Ty możesz o tym wiedzieć?
UsuńMyślę, że minusy wynikające z celibatu biją na głowę plusy.
OdpowiedzUsuńCelibat nazwany znakiem duchowego oddania się Jezusowi Chrystusowi, to wielkie wyrzeczenie , ale i pozbawienie normalnego człowieka szczęścia rodzinnego, szczęścia posiadania potomstwa i bliskości drugiej osoby. Doskonale wiemy, że kapłani nie radzą sobie z celibatem. Cała ta akcja "antyklątwowa", jest głupia, nie potrzebna i pełna jadu. Jestem za absolutną wolnością w sferze kultury, w sferze wystawiania sztuk. Nie żyjemy w państwie Watykan, ale w kraju, gdzie jest wiele religii, wiele wyznań i ateizm. Takie wystąpienia, zamieszania, winny być zakazane. Jest to celowe wyzwalanie agresji i łamanie porządku w kraju "wolnym", od dominacji religijnych.
Pozdrawiam serdecznie.:)
Daglezja.
Słyszałem co nieco na ten temat, nie zamierzam oglądać tej sztuki, więc nie zabiorę też specjalnie głosu. Mogę jedynie napisać, że podobna sytuacja miała miejsce dobrych parę lat temu (nie pamiętam dokładnie) w kontekście jednej wystawy w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie. Chodziło szczególnie o jeden krótki film, na którym pan ,,artysta" półnagi położył się na krzyżu z wizerunkiem Jezusa i w ten sposób chciał coś nam przekazać. Nie wiem co chodziło mu po głowie, jednak efekt osiągnął niezły. Otóż grupa przeciwników manifestowała przed siedzibą muzeum, nabijając autorowi kabzę, bo ciekawość w wielu osobach brała górę nad oporem natury moralnej.
OdpowiedzUsuńWolę chodzić do sprawdzonych warszawskich teatrów, na jakieś komedie, czasem na coś z pogranicza komedii i sztuki obyczajowej.
Dlatego zaznaczyłem, że Dzień Bez Prezerwatyw to głupota. Ale oczywiście wybór należy do każdego z osobna. Ja też bym nie świętował. Za dużo można stracić.
Pozdrawiam!
Masz rację, kto czytał " Klątwę" ten zna problemy, które nurtowały wieś współczesną Wyspiańskiemu. Stary problem kary Bożej za grzechy i odpuszczenie. Nie trzeba było tego wszystkiego tak wulgarnie ukazywać!
OdpowiedzUsuńPodzielam Twoje stanowisko. Pozdrawiam bardzo serdecznie.
ta agresja już jest od dawna aktywnie rozbudzona przez "polityczków"... teraz szuka ujścia...
OdpowiedzUsuńRyzykowne jest wypowiadanie się na jakiś temat tylko na podstawie tego, co się przeczytało. Takie podejście jest dopuszczalne w stosunku do tematów naukowych, a raczej popularno- naukowych, bo te mają opracowania sporządzone przez
OdpowiedzUsuńfachowców i możemy z tekst wyciągnąć fragmenty, którymi argumentować będziemy swoje za lub przeciw. Jeżeli chodzi o sztukę, to należałoby się zapoznać z interpretacją danego reżysera, by móc porównać z oryginałem(dramatem Wyspiańskiego)i dopiero wtedy wypunktowywać słabość wystawienia. Twoja opinia przypomina mi trochę powiedzenie "nie lubię zupy szczawiowej", a na pytanie dlaczego, udzielenie odpowiedzi "bo nie i już". Po absolwentce polonistyki oczekiwałabym czegoś więcej.
Nie lubię wulgaryzmów i publicznej obsceny , a jeszcze bardziej nie lubię ulicznej zadymy w imię sztuki.I Wyspiański nie ma z tym nic wspólnego.
OdpowiedzUsuńOstatnie zdanie Twego komentarza jest cokolwiek nie na miejscu.
Jeżeli poczułaś się obrażona stwierdzeniem, że "spodziewałabym się czegoś więcej", to w czym widzisz niestosowność mojego komentarza? Ja też nie lubię wulgarności, zadym ulicznych w imię czegokolwiek. Tak jak stwierdziłam powyżej, aby porównywać dwie rzeczy ze sobą trzeba mieć silne argumenty przeciwko przedmiotowi krytyki i równie mocne dla obrony dzieła porównywanego. Po prostu u Ciebie tego mi zabrakło, a przecież przygotowanie masz mocniejsze od innych. Pozostaję mimo wszystko pełna życzliwości, co mam nadzieję, będzie mi dane udowodnić w innych komentarzach. Dziękuję za odwiedziny u mnie na blogu, mam nadzieję że nie są ostatnimi.
UsuńNie lubisz wulgaryzmow i publicznej obsceny? To dlaczego przesiadujesz na blogu Izabeli Redlarskiej, ktora od tego nie stroni? Liivio, to co jest interptetacja wspolczesnego rezysera (czy udana, nie chce wyrokowac), ale jesli w zamysl artysty Cie oburza, czemu nie oburzaja Cie pelne nienawisci, pomowien i wulgarnego jezyka wpisy tej pani? Rena
OdpowiedzUsuń