piątek

Światłość w sierpniu

Pożyczyłam ,bez pytania,tytuł od noblisty.Ale notka nie będzie o głębokim Poludniu.
Sierpień ,mój ulubiony miesiąc.Począwszy od dziecinnych wakacji w Nowym Targu ,skąd ,koniecznie pieszo ,polami na odpust w Ludżmierzu 15 sierpnia.Dojrzałe zboże ,bo na Podhalu żniwa póżniej ,a w zbożu maki ,chabry i kąkole.Dawno nie widziałam kąkoli ,co z nimi?
Miedzami sunęły cały rodziny góralskie w swoich wydobytych na tę okazję ze skrzyń,strojach.Bogatsi przyjeżdżali fiakrami .Potem msza i odpustowe szaleństwo ;kiszone ogórki wydobywane paluchami z beczki przez sprzedających ,lepkie cukierki ,karuzele,huśtawki ,wolność od ręki opiekuńczej cioci.Światłośc.
Mój ślub w sierpniu.Wtedy światłość.
Sierpniowe wakacje  na Warmii,lasy ,a w nich dzikie ale ogromne ,pachnące maliny ,aksamitna woda jeziora ,ogniska ,rozmowy ,przyjaciele ,śpiew.Światłość.
Urodziny córeczki.Światłość.

Bieszczady ,moja miłość podwójna do miejsca i człowieka ,a może odwrotnie.Światłość.
15 sierpień.Światłość.
Krakowskie sierpnie ;stragany pełne owoców i warzyw ,pełnia ,sytość ,dostatek ,zapach.Światłość.
Ubiegłoroczny sierpień ,sponiewierana chemią .Mrok.

A dzisiaj?Ulice pełne turystów ,kawiarniane ogródki rozbrzmiewające śmiechem i gwarem wielojęzycznych rozmów,piwo lane i w butelkach,ośmiorniczki ,ślimaczki i rodzimy schabowy ,Koncerty ,letnie teatry i piwniczne klimaty ambitnych twórców.Zapowiadana premiera "Wesela" w reżyserii kontrowersyjnego dyrektora Teatru Starego./Chyba jeszcze się nie odbyła// Lato w sukienkach mini ,którymi nie gardzą nawet panie 100+.Światlość.
Odrastające włosy ,znikające kilogramy po sterydach ,z powrotem cięty język ,pomniejszający się
obrzęk limfatyczny ,kilkanaście włosków rzęs,odbieranie nawet niechcianych telefonów.Światłość.
Próby wzięcia skrzypiec do ręki.Mrok.
Praca od pażdziernika Światłość/Mrok.
Otacza mnie światłość w sierpniu ,może kolejny raz przeczytam Faulknera.




19 komentarzy:

  1. I ja brałam ślub w sierpniu, i syn urodził sie w sierpniu:)
    Po mroku przychodzi światłość i tak się ze sobą przeplataja. Oby swiatlosc towarzyszyla Ci czesciej, Liiviio!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję ,Izuniu .

    OdpowiedzUsuń
  3. Livia brzmisz, jakbyś wychodziła jednak z tego mroku
    niech te sterydowe kilogramy idą precz, obrzęk jeszcze dalej
    niech światłość zdominuje twoje życie
    poniekąd nowe życie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja mam urodziny w sierpniu:-)
    Życzę, aby ta światłość nie opuszczała Cię ani na chwilę, a pojedyncze promyki dawały siłę każdego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sierpniu masz Urodziny? A ja myślałam, że imieniny(chyba, że oba te święta wtedy wypadają). Pozdrawiam Jotko.

      Usuń
  5. Ania17:24

    Chyba jednak światłość przeważa:)Życzę Ci jej jak najwięcej!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dlaczego przy wzięciu skrzypiec w dłoń mrok? Rozumiem, że rozbrat z tym pięknym instrumentem był zbyt długi, ale przecież nie zapomniałaś jak wydobyć z nich piękny dźwięk. Pewnie trzeba ćwiczyć i tylko jeszcze nie czujesz się na siłach?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło,ze mnie odwiedziłeś.
      Mam niesprawna lewa rękę ,z dłonią przez obrzęk limfatyczny.
      Ćwiczenia i masaże ,ale to proces długotrwały.

      Usuń
  7. Duży ten obrzęk?

    Ja raz dostałam zapalenia ( wcześniej miałam normalną przez 2-3 lata po), i wtedy rękę miałam jak banię-kilka tygodni masaż przez doświadczonego rehabilitanta, i 8 miesięcy bandażowania, teraz mam ciut grubszą, raczej nierzucającą się w oczy różnica.

    Do siebie puciatej na twarzy już się przyzwyczaiłam, sterydy nie szły mi w tyłek ale w twarz i ramiona ;p No i cały czas łykam piguły...
    W sierpniu dowiedziałam się, że mam kolejnego skorupiaka, po 9 latach od pierwszego.
    Zawsze lubiłam drugą połowę sierpnia i początek września- lubię w tym czasie podróżować :)

    Niech ta światłość będzie Twoją towarzyszką na co dzień! Niech rozświetli każdy potencjalny mrok...który przecież się zdarza, jak to w życiu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czyli widzę takie zmieszane sytuacje. Ale jeśli wstawiasz notki, to nawet mimo jakichś tam elementów z mroku jednak powoli ta światłość wraca. Przynajmniej tak mi się zdaje.

    U mnie dziś koło 15 w cieniu było ponad 35 stopni. :) Co jak co ale nie lubię upału. Coś mam nie tak z żyłami w nogach, bo wtedy mi jakoś puchną, a czasem bolą nawet.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Liviia bardzo Cię chwali, więc pozwoliłam sobie na podpowiedź:puchnięcie i ból w nogach mogą oznaczać złe krążenie krwi, albo skłonność do żylaków(ja mam i jedno i drugie), a także nie lubię upałów. Pomocne powinny być preparaty na krążenie, ale jakie to powinien zadecydować chirurg naczyniowiec. Pozdrawiam.

      Usuń
  9. ..czytajac Twój post Liiviio widze obrazy pełne światła i kolorów tęczy, czuję niezwykłe zapachy i wysublimowane smaki.. choć bywają momenty gdzie przenika chłód i mgnieniem pojawia się mrok, to jednak przeważa światłość, piękno i radość..
    ..niech ta cudowna światłość towarzyszy Tobie zawsze, niech każdy dzień daje chwile szczęścia i radości!

    - pozdrawiam Cię najserdeczniej i najcieplej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Daglezja17:02

    Aby docenić jasność 'światłości', trzeba znać mrok, inaczej jakże 'normalna' ta 'światłość'. Mówię tak na własnym przykładzie liiviio.Jakże inna stała się ta moja 'światłość', ile nowych zjawisk zaczęłam dostrzegać, po prostu moje reakcje na te same sprawy stały się zupełnie inne.
    Tak, czasem trzeba nam mroku by ujrzeć światłość taką , jaka ona jest naprawdę.
    Pozdrawiam w bardzo chłodny dzień sierpniowy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Osobiście nie lubię miesięcy letnich, bo bardzo źle znoszę upały. W Twoim życiu tyle dobrych rzeczy wydarzyło się w sierpniu, więc nic dziwnego, że go lubisz. Tak jak zauważył ktoś przede mną, aby była światłość musi być dla równowagi mrok. Oby było go w Twoim życiu jak najmniej, a na to mamy wpływ poprzez pozytywne myślenie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oby Ci ta światłość towarzyszyła przez wszystkie dni Twego życia. Potrafisz wydobyć nie tylko ze wspomnień ciepłE barwy światła. Dodam tylko od siebie;
    "Potem wielki znak się ukazał na niebie:
    Niewiasta obleczona w słońce ...[Apokalipsa św. Jana]
    Niewiasta obleczona w Słońce będzie dla Ciebie światłością każdego dnia;
    pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpisałem już na maila.

    Pozdrawiam Cię serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. I ja pamiętam kąkole ale podobnie jak Ty dawno już ich nie widziałam. Maków i chabrów też coraz mniej... Moje sierpnie, jak i inne miesiące, to czasem słońce czasem deszcz ale dzięki ulewom bardziej doceniam pogodne dni. I chyba o to chodzi... Ten sierpień chociaż tak piękny upływa w smutku i strachu (pomijając pojawienie się nowego członka rodziny przy którym nie sposób się nie uśmiechnąć). Przeprowadziłam szybki rachunek i wyszło mi, że światłość w Twoich sierpniach przeważa nad mrokiem więc niech mrok odejdzie precz Livio, a światłość zagości u Ciebie na stałe!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten, kto ma światłość przed oczami, szybciej dojdzie do celu i siebie po przejściach. A sierpnie jeszcze będą radosne. Wiem, że stres jest najgorszym doradcą, więc dystans do wszystkiego konieczny. Z uśmiechem, dziewczyno, łatwiej przejść nawet przez padół łez, a wiem coś o tym, bo chemiczne SPA też przeszłam. Pogoda ducha najważniejsza.
    Serdeczności zasyłam

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga