sobota

Druga strona medalu...



...Wołyń to nie tylko krew i cierpienie.To piękna kresowa kraina, lasy, łąki, chutory i malownicze wioski.Pachnący chleb, stojącZnalezione obrazy dla zapytania wołyn krajobrazye obok siebie kościoły i cerkwie.

Znalezione obrazy dla zapytania wołyn krajobrazyZnalezione obrazy dla zapytania wołyn krajobrazy

Juliusz Słowacki, Hugo Kołłątaj,  Jonasz Kofta to twórcy rodem z Wołynia. Wielka  literatura to patriotyzm a nie nacjonalizm. To zgodne i godne życie pod tym samym niebem.
A przepiękne, rzewne dumki ukraińskie o Hucułce Kseni:
Hucułko Kseniu , ja tebe na trembici
iż adnoj w cełym switi 
razkażu pro lubow
o młodym chłopaku Hryciu i pięknych dziewczynach:
Oj ne chody Hryciu
taj na weczernyciu
bo na weczernyci 
diłki czerewnycii.
i o biednym chłopie zazdroszczącym sąsiadowi dostatku.:
Susid ore , susid sije 
u susida zełenyje
a u mene nie sijano
ani żytka nie zbierano.
/wszystkie fragmenty tych piosenek pisałam z pamięci i na pewno są błędy, ale pamiętam jak śpiewała je moja babcia i jej siostry, urodzone i wychowane we Lwowie.Jak zresztą kiedyś mówiłam, cała moja rodzina, oprócz pokolenia powojennego pochodzi z Kresów/
Są blizny,są życiorysy utkane z ran, ale jest też piękno w obrazach, muzyce i słowie i ono powinno być mocną kartą przetargową w sporze .
A stowarzyszenie, którego jestem czynnym członkiem,  od pięciu lat organizuje kolonie dla dzieci, przede wszystkim z polskim pochodzeniem, ale nie tylko. Przyjeżdzają dzieci z Ukrainy, Białorusi , Litwy i Łotwy.
Tutaj bieżace zdjęcia.Zdjęcie użytkownika Stowarzyszenie Pomocy Polakom na Wschodzie "Kresy".

Zdjęcie użytkownika Stowarzyszenie Pomocy Polakom na Wschodzie "Kresy"...

17 komentarzy:

  1. Medal zawsze ma dwie strony.
    Bardzo lubie tekst Kofty o ogrodach, a nie wszyscy wiedza, ze "Radosc o poranku" (pamietacie taka piosenke?) to tez tez wiersz Kofty:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamietam "Radosc o poranku" taka piosenka szybko wpadajaca w ucho, a podobno sam Kofta wcale nie wstawal o poranku.

      Usuń
    2. Bardzo lubię teksty Kofty! Mam z nimi miłe skojarzenia - pierwszy koncert na studiach był właśnie z muzyką do tektów Kofty. :)

      Usuń
    3. Pamiętam oczywiście "Radość o poranku" Taka ciepła, optymistyczna piosenka.
      Piosenki poetyckie Kofty pokazują właściwy kierunek na drodze życia.

      Usuń
  2. Liiviia,
    masz swietna pamiec ze pamietasz dumki spiewane przez babcie,
    piszesz ze fragmenty, moze z bledami, a dla mnie ciekawe i piekne.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mari, ja te dumki śpiewałam razem z babcią jako dziecko, a nawet jako dorosła pannica.Babcia zmarła w wieku 91 lat , mamy razem spędzonych kilkanaście lat.Ale prawdziwą kopalnią piosenek ukraińskich była jej starsza siostra ,która pracowała jako nauczycielka ,głównie we wsiach zamieszkałych w ok.70% przez Ukraińców.Do czasów wojny wszyscy żyli w zgodzie i wzajemnym szacunku.To wojna wyzwoliła bestię nacjonalizmu na tych pięknych, kresowych ziemiach.

      Usuń
  3. Tak wiele osób w Polsce ma skomplikowane dzieje rodzinne.
    Zaciekawiła mnie twoja historia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia trudna;jest i Katyń i Zadwórze.Na szczęście Wołyń nie.
      Może kiedyś napiszę, w odcinkach.

      Usuń
    2. Bardzo chętnie bym poczytała

      Usuń
  4. Nigdy chyba nie jest tylko różowo lub tylko czarno.
    To, co robicie to wielka rzecz i na tym polega piękno życia, dla wszystkich jest miejsce pod wspólnym niebem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprócz kolonii są akcje pomocy charytatywnej dla biednych rodzin, do hospicjów, szkół w dostarczaniu polskich ksiązek.Ciężko przejechać granicę z dużą ilością rzeczy bo uważane jest to za handel.Czasem pomaga konsul.Wielokrotnie trzeba wszystko zostawić na granicy i stamtąd adresaci mogą odebrać.Tylko że, często to długo trwa,a rzeczy nie mogą leżeć w paczkach na granicy.

      Usuń
  5. Rodzina mojego męża była zza Buga, bardzo sympatyczni ludzie. Szkoda, że wszystko się tak poplątało, nie dostrzega się tego że można razem, tylko trzeba chcieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Repartianci zza Buga byli serdeczni, uśmiechnięci i otwarci.Ale szybko szara rzeczywistość powojenna zamieniła ufność w ostrożność.

      Usuń
  6. Byłam na Wołyniu. Zwiedzałam go .... Byłam też świadkiem jak starszy pan rozpoznał miejsce w którym stał jego dom. Tylko on jako małe dziecko się uratował...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam Twoją notkę na blogu.

      Usuń
  7. Opisuj historię kresów, bo już tak niewielu pamięta tamte zgodne współżycie ludzi różnych narodowości. Buziaki

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga