środa

Poeta i czas marny

Janusz Szuber- poeta sanocki, polski i światowy.Swój czas marny mierzy dekadami nieuleczalnej choroby i walczy za pomocą wiersza, tego pisanego, a ostatnio już mówionego.Przykuty do łóżka, bez możliwości samodzielnego poruszania się trzyma w dłoniach telefon komórkowy. A ten dzwoni prawie bez przerwy, od opiekunów, medyków i przyjaciół.Z rodziny nie ma nikogo z żyjących .
Ostatnio wydany tomik jego wierszy / 2003-2019/ nosi tytuł  Przyjęcie postawy. Postawy wobec rzeczy ostatecznych, ale i wobec najbliższych, dziadków, rodziców, przedwcześnie zmarłych braci, rówieśników, wobec doświadczeń młodego i starego człowieka.Wobec dawnych i niedawnych poetów, malarzy i zwykłych ludzi, fryzjera,szewca z rodzinnego miasta, bieszczadzkiego wędrowca.
    Czas naszych szaleństw odmierzają wiersze,
     Kiedy zdradzni bogowie plowieją,
     Jak potargane nawałnicą płótna
     Bezpańskie, w żarze kilkunasu słońc.

Jak przetrwać czas marny?

Tyle razy wydawało się,
 że to- teraz
 to jest właśnie To
 i to już na zawsze.
   
            Ale przychodził
            nowy, inny ból
            i To przestawało być Tym.

Odczytuję prosty przekaz poety: najważniejsza jest świadomość tych stanów, a potem przyjęcie postawy: żołnierza, poety, niewolnika, mędrca,idioty.

Jak to jest patrzeć tylko przez okno na znajome krajobrazy,przywoływać z pamięci ścieżki z dzieciństwa i młodości, wyobrażać sobie znajomy zapach pieczonego przez matkę chleba , słyszeć delikatne bulgotanie wiśni w garze na konfitury?
Jak to jest zamienić cały świat na łóżko z którego nie można zejść?
Są wierni przyjaciele, trudne rozmowy, chwile wyrywane godzinom bólu.
Całe Jego życie.

9 komentarzy:

  1. Jest bardzo ciężko, ale im gorzej, tym bardziej chce się żyć. Nie znam tego poety(nawet o nim nie słyszałam), ale podziwiam Jego wolę życia, no i talent oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz Iwonko.Poeta o którym piszę prawie cale swoje życie mieszkał w Sanoku.Od kilku lat nie opuszcza domu, a ostatnio lóżka.Ale jego dorobek literacki jest duży, wydał wiele tomów wierszy.Ma liczne nagrody.Teraz chyba umiera... To jest przyjaciel mojego przyjaciela.

      Usuń
  2. Niewyobrażalne dla ludzi zdrowych...
    Moja mama chorowała na raka płuc i mimo wsparcia najbliższych mawiała, ze w chorobie i bólu i tak jesteśmy sami - z naszym bólem, myślami, słabością, niepewnością, strachem.
    Mimo diagnozy, do końca miała nadzieję, nikt nie odważył się jej odebrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jotka
      Bo to tak jest
      Im większe cierpienie tym bardziej jesteś z nim sama...

      Usuń
    2. I to jest najgorsza samotność, bo ostateczna.
      Żle jest odchodzić samemu.

      Usuń
  3. Nie można sobie losu wybrać ...

    A czasem by się chciało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten poeta jest pogodzony z losem, wie że umiera, a jeszcze chce przekazać ludziom swoje przemyślenia, jeszcze w myślach układa wiersze..

      Usuń
  4. Nie znam poety.
    Ponoć cierpienie uszlachetnia, jakoś nie mogę się z tym zgodzić, na pewno jest trudne do zniesienia, zwłaszcza w samotności.

    OdpowiedzUsuń
  5. Janusz Szuber to taki piewca Bieszczad jak Harasymowicz Beskidów.
    Kilka lat temu, jeden z wierszy Szubera był tematem wypracowania maturalnego.

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga