czwartek

Bogusław Kaczyński nie żyje.

Nie mogę uwierzyć w to ,o czym przed chwilą przeczytałam  w  internecie.Zmarł Bogusław Kaczyński ,wybitny znawca muzyki operowej i operetkowej  , złotousty,bo nikt tak pięknie i z taką estymą i zrozumieniem ,a jednocześnie pięknym ,polskim językiem nie przedstawiał  publiczności tej zgromadzonej w koncertowych salach ,jak i tej przed telewizorami -fascynującej go muzyki operowej.Nikt z takim ogromnym szacunkiem  i galanterią nie wprowadzał na scenę leciwych  już ,a wielce zasłużonych artystek polskich i światowych scen muzycznych.
A one młodniały przy nim ,bo potrafił przypomnieć im dni wielkiej sławy.
A koncerty im.Jana Kiepury w Krynicy ,a koncerty noworoczne z Filharmonii Wiedeńskiej ?
         Już kiedy nie prowadził tegorocznego koncertu z Wiednia ,byłam zdziwiona  ale pomyslałam ,ze to organizatorzy zmienili prowadzącego.A on już był po kolejnym wylewie.
   A ten ostatni ,sprzed kilku dni  sprawił ,że Parka przecięła nić życia.
   

7 komentarzy:

  1. smutno czytac,kostucha rowna dla wszystkich
    niech odpoczywa w spokoju

    pozdrawiam Livio bardzo cieplo ulka

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak... masz rację
    To był wybitny człowiek i pamiętam jak prowadził koncerty.
    Cóż ... ludzie odchodzą, a ja jeszcze żyję -- po co ?
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Lachesis nie zdołała powstrzymać Atropos...
    niech spoczywa w spokoju [*]

    OdpowiedzUsuń
  4. milo czytac takie slowa Livio,postaram sie byc,chyba ze internet odmowi posluszenstwa,ostatnio jakos sie zawiesza
    trzymaj sie cieplo ulka

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety i wybitni Ludzie odchodzą... Bardzo szkoda, że Pan Bogusław Kaczyński odszedł [*]

    OdpowiedzUsuń
  6. Daglezja21:07

    Odszedł nietuzinkowy człowiek, artysta czystej wody. Już nikt nie zrelacjonuje w takim stylu i z takim zaangażowaniem serca... Noworocznego Koncertu z Wiednia, już w tym roku ...brakowało pana Bogusława, chorował.:(
    Przez 29 lat zdawał nam z niego relację.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiałam słuchać jego relacji. Ogromna strata i żal...

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga